Strach czyli emocja, która nas blokuje w różnych aspektach naszego życia.

Każdy z nas poddaje się różnym emocją na różnych etapach naszego życia. Najwidoczniejszą z nich i najbardziej nas blokującą jest strach. W pewien sposób zostaliśmy tak zaprogramowani, że pewne emocje daliśmy sobie sami zaszczepić. Jak dla mnie najgorszą z nich jest właśnie strach. Czasami strach nie pochodzi od nas samych. np. nasi rodzice w trosce o nas wmówili nam różne rzeczy żeby nas chronić w ich mniemaniu. Niestety strach, który nam przekazali nie pochodzi od nas, a jest tylko ich własnym strachem. Nie działali oni oczywiście w złej wierze, a z troski o nas samych. Jednak strach blokuje nas przed rzeczami, które moglibyśmy robić i mieć, a nie mamy i nie robimy bo się boimy. Czasami to jest tak, że jesteśmy z zewnątrz sterowania i trzymani przez okoliczności zewnętrzne i system, któremu podlegamy. Człowiek jako istota myśląca ma ogromne możliwości do robienia i bycia tym kim chce. Jednak właśnie ze względu na strach nie robimy nic bo albo tak jest wygodniej, albo ta emocja nas paraliżuje. Sami pozwalamy sobie odczuwać różne stany emocjonalne i to właśnie strach jest przez nas wyolbrzymiany. Dalej słuchamy innych dookoła oraz zmanipulowani mediami dążymy za czyimiś ideałami, a nie do swojego szczęścia. Otaczamy się mnóstwem rzeczy i dóbr materialnych dających nam namiastkę szczęścia. Nie szukamy w sobie czyli w swoim źródle tego co uczyni nas prawdziwie szczęśliwymi. Jak się to mówi strach ma wielkie oczy i tak naprawdę na tym się kończy. Karmiąc tą emocje własnymi lękami i obawami strach urasta do rangi wielkiego potwora, którego sami jesteśmy stwórcami.

Bóg nam nie daje więcej niż jesteśmy w stanie znieść

Właśnie to te słowa powiedziała do mnie moja Babcia. Wtedy nie bardzo rozumiałam o co jej chodzi. Teraz wiem, jak prawdziwe były jej słowa. Mając w sobie odbieramy sobie szanse na normalne życie, na które w pełni zasługujemy. Wymyślamy sobie miliony powodów dla, których dajemy się opanować niewolniczej sile zwanej strachem. Każdego dnia jesteśmy narażeni na stresy dnia codziennego. I co? Zawsze jakoś dajemy ze wszystkim rade. A rzeczy, które sami sobie wymyślaliśmy jako karty przepowiedni nigdy się nie urzeczywistniły. Uważaj jednak bo złe emocje osłabiają i Ciebie i Twój układ odpornościowy. Żyjemy w ciągłym stresie, martwiąc się o wszystko tym samym zapominając o nas samych. Stres zawsze pozostawia ślad w nas, a to w postaci choroby czy depresji. Każdy z nas zna to uczucie paraliżującego lęku i ucisku w klatce piersiowej. Zadaj sobie pytanie czy warto? Ja nie mówię, że mamy od razu przestać się wszystkiego bać. W sumie nie jest to możliwe jeśli całe życie dokarmiałeś potwora strachu to nawet jakbyś się starał to nie zniknie on na zawołanie w 5 minut. Ważne jest żebyś ogarniał tą bestię etapami. Bardziej postaraj się ją oswoić i zrozumieć dlaczego się boisz. Zapytaj też siebie czy czasem nie ma w niej więcej czyiś obaw, a ile w tym jest danego od Ciebie. W sumie sam zobacz człowiek, który nie ma już nic do stracenia niczego się nie boi. Bo wszystko co wydawało mu się ważne już stracił. Więc czego Ty się tak naprawdę boisz?

Strach ma wielkie oczy

Wielokrotnie sam stwierdzasz, że to czego się tak bardzo bałeś nie było takie straszne. Pomyśl jakbyś energię, którą oddając lękom spożytkował na coś konstruktywnego dla siebie. Przyniosłoby Ci to satysfakcję, a i na pewno widoczne efekty. Dalej idąc tym tropem pokonując własne ograniczenia budujemy pewność siebie. Chyba lepiej dokarmiać pozytywne emocje niż ciągle tkwić w emocjach dolnego strzebla. Pomyśl jak dobrze się czujesz będąc szczęśliwy, zapominając chociaż na małą chwilę o problemach i obawach które sam kreujesz. Z każdej sytuacji nawet najgorszej da się znaleźć dobre rozwiązanie. Nawet jeśli w danej chwili tego nie dostrzegasz po jakimś czasie widzisz co gorszego Cię ominęło. Przekuj strach na odwagę. Nie bój się żyć. Tak to prawda strach ma wielkie oczy ale tylko wtedy jak mu na to pozwolisz. Każda emocja ma coś na celu ale w życiu trzeba trzymać balans. Wtedy mamy lepsze spojrzenie na otaczający nas świat. Podejmujemy lepsze wybory i już nie jesteśmy podatni na zachwiania emocjonalne jak do tej pory. Daj sobie zielone światło na czucie tego co Ty chcesz, a nie oddawaj władzy nad sobą irracjonalnym lękom i obawą. Chociaż spróbuj, zrób ten pierwszy krok dla samego siebie i przestań się karmić ciągłymi wymówkami. Bo ich zawsze znajdziesz mnóstwo. Znajdź sobie powód żeby tak nie było i pozwolenie na upuszczenie tych złych energii z zewnątrz siebie. Zobaczysz jak nagle wszystko zacznie się zmieniać. Zapragniesz wtedy więcej i więcej. I sam siebie zapytaj czy warto było karmić ten strach długimi latami. Wyciągaj lekcje z sytuacji i traktuj je jako naukę, a nie porażkę. Świat jest dobry i nie daj sobie wmówić, że jest inaczej. Powtarzaj zawsze przed snem wszystko mi sprzyja, jestem bezpieczny. Zaufaj sobie i Bogu bo nie żyjesz tu za karę. Mamy wielki dar, jakim jest życie i nie wolno nam go zmarnować. Czy miałoby ono potrwać 15 czy 78 lat. Żyj każdego dnia jakby ten dzień miałby być tym ostatnim. Powoli do przodu i pamiętaj nie jesteś sam. Zawsze się znajdzie ktoś kto Ci pomoże. Choć czasami tego nie dostrzegamy, zawsze jest ktoś kto nam podda pomocną dłoń.

P. Warzywko
Udostępnij:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *