Pierniki, pierniczki – przepis.

Co roczną tradycją, którą wprowadziłam gdy Tola miała 2 latka to kalendarz adwentowy. Rok w rok wymyślam zadania i zawsze 2 tygodnie przed Świętami zadaniem dnia jest pieczenie pierników. Pierniki, które swoje wyleżą nabiorą wilgoci i w okolicach Świąt są idealne.

Pierniki i ich historia.

U mnie w domu pierników sie nie piekło, a przynajmniej sobie nie przypominam. Jakoś tak średnio mi smakowały te kupne więc jakoś nie miałam pociągu aby piec swoje skoro mają mi nie smakować. Jednak jak zaczęłam robić kalendarz to jakoś to pieczenie pierników, a później ich zdobienie wydawało mi się fajnym spędzeniem czasu. Zadecydowałam, że najwyżej wylądują na choince i nikt nie będzie ich jadł. Próbowałam kilku przepisów. Myślę, że każdy na swój sposób był dobry tylko brakowało pewnego patentu aby pierniki zmiękły. Gdy go wcieliłam w życie pierniczki po prostu zaczęły smakować mi i nawet dziewczynkom. W tym roku pierników zrobiłam z połowy przepisu ponieważ będę też robić ule, orzeszki i moje coroczne ciastka ze smalcu. Podejrzewam, że wrzuce Wam na nie przepis 😊. Zdobienie zawsze zostawiam na kilka dni przed Świetami. Uwierzcie można mieć przy tym niezły ubaw 😂. No i bałagan.. ale kto by się przejmował bałaganem jak jest taka zabawa 😊.

Przepis na pierniki ❤

Składniki:

  • 1/2 szklanki miodu
  • 160g masła
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 2 jajka
  • 4,5 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 4 łyżki przyprawy do pierników
  • 2 łyżeczki kakao

Przygotowanie:

Miód, cukier puder i masło podgrzewamy na małym ogniu ciągle mieszając do rozpuszczenia się cukru. Odstawiamy na bok aby nie co przestygło. W tym czasie do miski wsypujemy reszte składników, dodajemy przestygniętą masę miodową i ugniatamy. Zdarza się, że ciasto się nie zbije więc dolewamy trochę miodu. Jeśli z kolei jest za płynne to możemy odłożyć do lodówki na jakieś pół godziny. Rozwałkowujemy na dowolną grubość. Wyciany wzorki (jeśli na choinkę to plastikową słomką wykrajam dziurki) i pieczemy w 180 stopniach góra dół przez 8 minut. Moim zdaniem najlepiej to kontrolować bo małe cienkie pierniczki mogą się przypalić kiedy te większe i grubsze dopiero będą dochodzić 😊.

Po wyjęciu z piekarnika będą miękkie więc ja kłade je na jakieś proste podłoże, a gdy troche stwardnieją daje je na kratkę by przestygły. Chowam je do szczelnych pojemników i… dodaje do kazdego pojemnika po ćwiartce nieobranego jabłka. Pierniki będą chłonąć wilgoć z owocu, a na dodatek przesiąkną jabłkowym aromatem. Ćwiartki zmieniam co dziennie, a czasem co 2 dni 😊

Smacznego i zdrówka.

P. Ziółko 🌱

Jeśli spodobało Ci się u nas zachęcam do obserwacji nas w mediach społecznościowych. Facebook TUTAJ i instagram TUTAJ! Do zobaczenia!

Udostępnij:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *