Krwawnik pospolity.

Krwawnik jest częstym ziółkiem spotykanym niemal wszędzie. Z czystym sercem mogę stwierdzić, że to chwast panoszący gdzie się da. Często, gęsto koszony odrasta wciąż na nowo prosząc by go w końcu pozbierać i kusząc cudownym zapachem 😁. Ma on wiele cennych właściwości, a rąbka tajemnicy uchyle Wam poniżej ❤.

Już ususzony ❤

Krwawnik pospolity czyli Achillea Millefolium.

Kwitnie od czerwca do października. Na wiosnę można zrywać jego świeże listki i zajadać na surowo. Świetnie smakuje nawet na kanapkach. Działa wówczas wzmacniająco – aby pobudzić nas do życia po zimie. Mówi się, że sam Achilles (stąd podobno łacińska nazwa) pod Troją leczył krwawnikiem wojowników po bitwie. Ile w tym prawdy niech każdy się domyśli 😜.

Krwawnik zbieramy tylko ten w kolorze białym i beżowym. Różowy raczej nie ma już tylu właściwości. Ponad to najlepiej aby wybrać się na zbiory koło południa w ciepły dzień kiedy rosa już obeschła. Warto zaopatrzyć się w nożyczki lub noż ponieważ krwawnik ma nie co twardą łodygę.

Suszymy go tradycyjnie, nie w ciemnym miejscu, ale również nie na pełnym słońcu. Od po prostu na papierowym ręczniku lub też wiszący kwiatami w dół 😊

Krwawnik i jego cudne właściwości.

Jego nazwa kojarzy nam się głównie z obecnością witaminy K1. A ta witaminka odpowiada za krzepnięcie krwi 😊. Także jakby ktoś miał problemy ze zbyt rzadką krwią to może sobie korzystać z tego ziółka do woli. Ponad to krwawnik świetnie reguluje procesy trawienne. Wspomaga produkcję soków żołądkowych, jelitowych, trzustkowych i żółci. Usuwa dolegliwości bólowe brzucha (działa rozkurczająco na mięśnie gładkie). Ma on również działanie bakteriobójcze, przeciwzapalne i przeciwpasożytnicze. Usuwa również objawy blednicy u kobiet to jest zimne dłonie, niedokrwistość, blada skóra. Polecam go na układ oddechowy: działa przeciwkaszlowo, odkażająco i rozkurczowo. Kiedyś sok z ziela mieszano z mlekiem i miodem. Taki napój był wybitnie odżywczy i wzmacniający ❤.

Krwawnik w kociołku.

Z krwawnika możemy sporządzić:

Napar – 1 łyżka na szklankę wrzątku. Parzyć około 10 minut i pić po 100 ml, 4x dziennie. Takim naparem można płukać włosy gdy nadmiernie wypadają, są bez połysku, a skóra głowy się przetłuszcza i ma stany zapalne.

Macerat – 1/2 szklanki zmielonego surowca na szklankę letniej wody. Odstawić na około 8 godzin. Pić 100ml×2 przez okres do 5 dni. Taki macerat ma działanie czyszczące krew i wzamcniające.

Ziołomiód – 1 łyżeczkę zmielonych świeżych listków połączyć z 1 łyżką miodu spadziowego i 1 łyżeczką wódki lub rumu. Wymieszać. Zażywać 1 łyżkę raz dziennie. Taki ziołomiód poprawia trawienie i poprawia odporność. W czasie przeziębienia i grypy można zażywać 1 łyżkę nawet 3x dziennie 😊.

Korzystajcie póki kwitnie ❤.

Zdrówka,

P. Ziółko 🌱

Jeśli spodobało Ci się u nas zachęcam do obserwacji nas w mediach społecznościowych. Facebook TUTAJ i instagram TUTAJ! Do zobaczenia!

Udostępnij:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *