Warzywa na surowo- najzdrowiej.

Warzywa jadalne na surowo? To nie ściema! Jest ich multum, a większość z nas zna ich zaledwie kilka. Już na naszym facebook’u (TUTAJ) macie nagrany film na temat warzyw jadalnych na surowo i tych części warzyw, które wyrzucamy zamiast się nimi zajadać 😊. Teraz uzupełnię Wam nie co film o jeszcze większą dozę informacji ❤. Resztę filmów z tej serii macie dostępnych TU.

Warzywa jadalne na surowo.

Wydaje mi się, że każdy doskonale zdaje sobie sprawę, iż obrobka termiczna większości warzyw powoduje utratę przeróżnych makro i mikro elementów. Są oczywiście takie warzywa, które koniecznie trzeba poddać gotowaniu np ziemniaki czy bataty bo ból brzucha po zjedzeniu surowych mamy gwarantowany. Są jednak takie, które koniecznie trzeba chrupać na surowo.

Należy do nich:

  1. Kalafior – mało kto wie, że kalafiora można chrupać na surowo. W smaku przypomina nie co kalarepę. Gotowany zbyt długo w wodzie oddaje swoje drogocenne witaminy i minerały przez co jego jedzenie już nie przynosi żadnych korzyści. Surowe różyczki kalafiora są źródłem sulforafanu, który działa podobnie jak chemioterapia. Usuwa toksyny z organizmu i związki kancerogenne. Sulforafan można również kupić w postaci kapsułek ale nie będzie już on tak dobrze przyswajalny. Surowy kalafior to dobry pomysł na dietetyczną przekąske, a także dodatek do sałatek lub wege misek 😊. Liście kalafiora są również jadalne – można z nich zrobić chipsy lub użyć je zamiennie z liśćmi kapusty lub kalarepy do gołąbków 😁Ahh kobitki surowy kalafior to prawdziwy eliksir młodości! Pamietajcie o tym i chrupcie na zdrowie!
  2. Brokuł – kolejne źródło sulforafanu ❤. Dokładniej jest to źródło 2 enzymów: mirozynazy i glukorafaninu, które uwalniane podczas krojenia lub żucia brokułu tworzą sulforafan. Mirozynaza nie jest odporna na ciepło więc po obróbce termicznej brokuł już nie posiada właściwości kancerogennych. Mrożony brokuł również nie jest jego źródłem dlatego lepiej go chrupać na surowo ❤. Liście brokułu i jego trzon również można spożywać 😁
  3. Cukinia – świetna do kanapek, sałatek czy robienia makaronów (za pomocą obieraczki do warzyw). Nie obierajmy jej ponieważ pod skórką jest najwięcej witamin! A w co jest bogata? W witaminę C, K, witaminy z grupy B (w tym oczywiście B3 czyli niacynę). Dodatkowo jest źródłem żelaza, potasu, beta karotenu i magnezu. Jedząc ją na surowo dbamy o odporność jak i nasze serce, a serce przecież mamy tylko jedno ❤.
  4. Patisony – kiedyś, kiedyś rosły u mnie na działce. Również można je zajadać na surowo. Młodych patisonów nie trzeba obierać ze skórki. Są one bogatę m.in w witaminę C i błonnik! Co najważniejsze jednak podobnie jak pestki dyni (wszak patison jakby nie było jest dynią) zawiera on kukurbitacynę. Jest to substancja nie odporna na ciepło, a świetnie radzi sobie z pasożytami układu pokarmowego. Konkretniej rzecz ujmując poraża ona ich układ nerwowy. Jest całkiem bezpieczna ponieważ nie wchłania się z układu pokarmowego. No i oczywiście nie ma skutków ubocznych.
  5. Brukselka – na surowo jest słodka, chrupiąca – po prostu pyszna ❤. Jest ona również źródłem dwóch enzymów dzięki, którym powstaje sulforafan. Jeśli poddamy ją obróbce termicznej to już nie będzie to samo niestety. Ponad to jest ona bogata w kwas foliowy (dlatego powinny się nia zajadać kobiety w ciąży i mężczyźni dbający o jakość swojej spermy).
  6. Warzywa takie jak marchew, pietruszka, seler czy rzepa – niby marchew to oczywista oczywstość ale pietruszka i seler są równie słodkie i równie zdrowe ❤ dlatego robiąc np rosół zanim wrzucicie je do gara odkrójcie kawałek i schrupcie ❤. Z marchewki również jemy natkę czyli pochłaniamy całe warzywo 😊
  7. Pieczarki – wydaje się, że nie można ich jeść bo to grzyby , a tu masz Ci los 😂. Ostatnio jak gotowałam gulasz to najadłam się zanim go ugotowałam 😂. Tu schrupałam pieczarki, tam cukinie i żołądek się napełnił zanim zdążyłam wszystko wrzucić do mojej gęsiareczki. Pieczarki są bogate między innymi w polifenole, witaminy z grupy B i błonnik ❤
  8. Por – jest świetnym zamiennikiem cebuli. Jemy nie tylko tą białą część ale tą zieloną również. Jest ona nie co ostrzejsza od białej ale całkiem jadalna. Por jest bogaty w witaminę C, witaminy z grupy B, A, E. Działa przeciwmiażdżycowo, przeciwbakteryjnie, dba o ściany naazych naczyń krwionośnych. Można z niego zrobić również wykrztuśny syrop na kaszel 😁
  9. Kalarepa – no to jest chyba podstawa, podstawy do chrupania na surowo 😊. Jest przepyszna i za dzieciaka jadałam ją nagminnie. Jej liście również są jadalne – podobnie jak w przypadku rzodkiewki (TU film o jej liściach) jej liście są bogatsze w mikro i makro składniki niż bulwa czyli to co z reguły jemy 😅.
  10. Młode liście pomidorów – kiedyś uważano je za trujące tym czasem można je zjadać prosto z krzaczka 😉. Przyjeło się, że są bogate w niebezpieczną solaninę tym czasem zawierają one tomatina, która może zaszkodzić jak zjecie około 1/5 kg tych listków 😅. Tomatina w mniejszych ilościach jest zdrowa bo np obniża poziom cholesterolu we krwi ❤. O listkach pomidorów nagrałam też film do obejrzenia TUTAJ. Starsze liście też są jadalne ale już lepiej poddać je obróbce termicznej bo po mimo, że pachną obłędnie nie są już tak smaczne na surowo 😊

Jak więc widzicie powyżej wymienione warzywa i ich części, które z reguły lądują w koszu można jeść. Korzystajcie z tego bo takie dobrocie nie zdarzają się często. Matka Natura wiosną i latem daje nam tak wiele, więc częstujcie się ❤. Szczególnie osoby, które mają własne ogrody, działki, pola albo zaprzyjaźnionych ekologicznych rolników ❤

Zdrówka,

Pani Ziółko 🌱

Jeśli spodobało Ci się u nas zachęcam do obserwacji nas w mediach społecznościowych. Facebook TUTAJ i instagram TUTAJ! Do zobaczenia!

Udostępnij:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *