Historia damsko- męskiej przyjaźni.

Historia ta zaczęła się 21 lutego 2009 roku i trwa po dziś dzień. Mam też pewność, że nie skończy się z jutrem, a trwać będzie po czasu kres. Mówią, że niczego nie można być pewnym. Częściowo mają rację. Nie można być pewnym przyszłości – bo jest i jej nie ma. Nie można być pewnym zdrowia, szczęścia i pieniędzy. Istnieją jednak dwie pewne rzeczy: miłość i przyjaźń.

Nie każdy jest przyjacielem.

Może uzgodnijmy na wstępie kto to jest przyjaciel -przynajmniej według mnie. To nie kolega, ani koleżanka. To nie znajomy, ani znajoma. Na miano przyjaciela zasługuje ktoś na prawdę wyjątkowy i na prawdę dla mnie ważny. To taka rodzina, bliska memu sercu i duszy. Jeśli ktoś mi mówi, że ma mnóstwo przyjaciół to albo nie rozumie co stoi za tym słowem albo rozumie je inaczej niż ja. Osobiście mam ich zaledwie kilku. Tych kilku na których moge liczyć w dzień i w nocy i oni mogą liczyć na mnie. Są nie do zastąpienia po prostu. Będą trwać, będą ewoluować ale nigdy nie znikną ❤.

Historia początku przyjaźni damsko -męskiej.

Chciałam ją opisać bo wiele osób w nią nie wierzy. Twierdzą, że zawsze kończy się ona w łóżku i po prostu takowa nie istnieje. Dla mnie płeć już tu nie gra roli. Nie ma zupełnie znaczenia. Przyjacielem się jest albo nie. Liczy się to jakim jesteś człowiekiem, a nie czy jesteś kobietą i mężczyzną. Po prostu.

Artura poznałam 11 lat temu. Biorąc pod uwagę mój i jego wiek można śmiało stwierdzić, że znamy się prawie pół życia 😊. To było na dyskotece, przedstawiła nas sobie koleżanka. Potem on odprowadził mnie do domu i tak to się zaczęło. Na początku byliśmy parą… (aż miesiąc!) ale obydwoje stwierdziliśmy, że to nie dla nas choć oficjalnie ja zakończyłam ten związek. Rozstaliśmy się w Lany Poniedziałek. Pamietam bo ostatecznie Artur zafundował mi lodowaty prysznic, a potem dał mi 5 minut aby się wyszykować i wyjść do znajomych jak byliśmy wcześniej unówieni. Tak zaczęła się nasza historia przyjaźni damsko -męskiej 😉

Ta historia trwa i trwa i nigdy się nie skończy.

Artur widział mnie w makijażu i bez, chorą i zdrową, pijaną i trzeźwą, totalnie roztrzęsioną i zaryczaną oraz mega szczęśliwą. Widział mnie chyba w każdej postaci i ja go chyba też. Spędziliśmy razem nie jeden dzień i nie jedną noc. Chociaż nie przypominam sobie żadnych kłótni to były momenty, że byliśmy po prostu na siebie o coś źli. Kiedyś spędzaliśmy ze sobą multum czasu, robiliśmy sobie małe prezenty i wybieraliśmy na małe wycieczki. Nawet Ania poznała Artura jak na naszą pół rocznice wzięłam go do Suchej Beskidzkiej. Facet, który by go niezaakceptował jako ważnej części mojego życia by po prostu musiał odejść i tyle. Mój mąż swojego czasu był nawet nie co o niego zazdrosny ale z czasem mu przeszło. Nasza przyjaźń ewoluuje, dostosowuje się bo zmieniają się nasze sytuacje życiowe (obecnie Artur ma narzeczoną, a ja męża i dwójkę dzieci). Nie widzimy się już dzień w dzień, nie wybieramy na wycieczki we dwoje ale możemy na siebie liczyć. Spotykamy się czasem na głupie 5 minut żeby tylko zamienić parę słów i upewnić, że wszystko jest ok. Dziś Artur przyjechał do mnie po nocce z rana żeby napić się porannej kawy i kupić dżem do naleśników. Wiem, że mogę na niego liczyć nawet w środku nocy i on też doskonale wie, że zawsze mu pomogę. Zawsze i wszędze po życia kres.

Z tego miejsca dziękuje Ci za to, że byłeś, jesteś i będziesz.

Przyjaźń damsko męska – farsa czy prawda?

Nie ważne jak się zaczęła, nie ważne ile ze sobą przeszliście. Ważne, że łączy Was niewidzialna nić porozumienia i miłości . Przyjaciela się nie lubi. Przyjaciela się kocha i mu ufa bezgranicznie. Cokolwiek mu powiesz, nie zostaniesz oceniona i przekreślona na dzień dobry. Co najważniejsze: tu nie jest ważna płeć, status społeczny, wykształcenie i inne bajery. Ważne jest to jakim jesteś człowiekiem i jak pojmujesz drugiego człowieka. Ważne jest to co dasz od siebie, ile bezinteresownej miłości wręczysz nie oczekując niczego w zamian. Dlatego czy przyjaźń jest męsko-męska, męsko-damska czy damsko-damska nie ma znaczenia. Każda jest nie co inna i każda wyjątkowa. Każda prawdziwa przetrwa burze, ciche dni, tygodnie i miesiące nie widzenia się. Zmienia się ale jej siła pozostaje niezmienna ❤.

Życzę Wam byście mieli przyjaciół wyjąkowych i prawdziwych. Na całe życie i nigdy inaczej.

Pani Ziółko 🌱

Jeśli spodobało Ci się u nas zachęcam do obserwacji nas w mediach społecznościowych. Facebook TUTAJ i instagram TUTAJ! Do zobaczenia!

Udostępnij:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *