„W Królestwie Alegorii”

W pewnej bajkowej krainie, położonej między górami, znajdował się pałac ze wspaniałym ogrodem, a w tymże pałacu mieszkały cztery siostry. Każda z nich posiadała wiele talentów i patrzyła na świat w swój niepowtarzalny sposób. Pewnego dnia w pałacu zagościł wędrowiec, który słysząc o niezwykłej wrażliwości sióstr, postanowił przekazać im wspaniały dar, Cudowne Drzewo, gdyż uznał, że będą potrafiły je docenić. Owo Drzewo było magiczne. Jego piękno można było podziwiać jedynie raz w roku, w dniu swoich urodzin. Nieznajomy przekazał podarunek w ręce nadwornego ogrodnika, czyniąc go tym samym opiekunem Drzewa. Królewny były tak podekscytowane całą sytuacją, że nie mogły się doczekać swojego święta.

WIOSNA

Nadeszła wiosna i najstarsza z sióstr udała się do ogrodu w asyście królewskiego ogrodnika. Kiedy dotarli na miejsce i królewna otworzyła oczy, ukazało jej się Drzewo o cudownych, delikatnych, różowych płatkach w pełnym rozkwicie. Każdy płatek pokrywała kropla rosy, odbijająca poranne promienie słońca. Niezwykła woń kwiatów otulała i upajała. Dziewczyna zaniemówiła z zachwytu do tego stopnia, że wieczorem trudno jej było opisać siostrom słowami, to co zobaczyła.

LATO

Minęło kilka miesięcy, nadszedł czas urodzin kolejnej królewny. Gdy dziewczyna podążała krętymi alejkami, serce biło jej wyjątkowo mocno z ekscytacji. Na miejscu widok Drzewa ją oszołomił. Nie mogła oderwać wzroku od jego pokrytej szmaragdowymi liśćmi korony, która mieniła się niczym najdroższe klejnoty. Królewna usiadła pod drzewem i popłakała się że szczęścia. Wróciwszy do sióstr, nie mogła powstrzymać wzruszenia, próbując opisać czarowny widok. Królewny wysłuchały jej z zapartym tchem i doszły do wniosku, że w ogrodzie rosną dwa cudowne drzewa.

JESIEŃ

Urodziny trzeciej siostry przypadały na jesieni. Dziewczę w euforii udało się za ogrodnikiem. Gdy tylko dotarła do celu, jej oczom ukazały się przecudowne konary, oblepione milionem niezwykłych owoców, którym nie mogła się oprzeć. Królewna z namaszczeniem zerwała jeden z nich i skosztowała, a jego smak był poezją dla zmysłów. Wieczorem wyjawiła siostrom, co widziała. Ogarnęło je jeszcze większe zdumienie i niedowierzanie, czy aby na pewno w ogrodzie rosło jedno i to samo Drzewo??

ZIMA

Najmłodsza córka króla obchodziła urodziny w porze zimowej. Brnąc w śniegu za lojalnym ogrodnikiem, była tak podekscytowana, że nie zauważyła, kiedy dotarli w wyznaczone miejsce. To, co zobaczyła przeszło jej najśmielsze oczekiwania. Majestatyczne drzewo skrzyło się w blasku księżyca srebrzysto-złotą poświatą. Jego korona utkana była z koronkowych płatków śniegu, które pod wpływem delikatnych podmuchów wiatru, tańczyły wokół Drzewa, miękko opadając w śnieżny puch. Królewna z wdzięcznością w sercu przytuliła się do Drzewa i trwała tak kilka chwil w błogości.

MORAŁ

Podczas wieczerzy siostry wysłuchały z zaciekawieniem ostatniej opowieści, ale nie potrafiły znaleźć wytłumaczenia, która z nich widziała Drzewo takim, jakie ono jest naprawdę. Dyskutowały przez całą noc, spierając się na temat walorów Drzewa, które każda z nich dostrzegła. Wreszcie, nie mogąc dojść do porozumienia, wezwały ogrodnika, aby przysiągł, że w ogrodzie jest tylko jedno Magiczne Drzewo. Ogrodnik że spokojem potwierdził i przypomniał królewnom o prawach cyklu natury, czego nie wzięły pod uwagę, próbując udowodnić swoje racje. Siostry popatrzyły na siebie w zadumie.

EPILOG

Kochani, ta bajka była dla mnie inspiracją.
Mam nadzieję, że jej morał pozwoli również Wam poszerzyć perspektywę odbioru rzeczywistości; że w Waszych sercach zrodzi się pragnienie doświadczania życia w pełni; że powstanie przestrzeń dla przyjmowania ludzi (ich przeżyć) z empatią; że miłość będzie ważniejsza niż racja.
Odkrywajmy życie, podziwiajmy, smakujmy je, delektujmy się nim i rozkoszujmy z radością, niech przepływa przez nas bez granic, w pełnej krasie.

Tego życzę sobie i Wam♥️ Agnieszka Kobalczyk

Udostępnij:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *