Fluor – czy jest w Twojej paście do zębów?

Fluor obecny jest w pastach do zębów wszelkiej maści. Dla tych najmniejszych i dla tych największych. Bez wyjątku. Oprócz tego znajdziecie go w zanieczyszczonym powietrzu, w wodzie butelkowanej (głównie nisko i średniozmineralizowanej), w niciach dentystycznych, płukankach do ust, wodzie wodociągowej (nie wszędzie na szczęście), a nawet w glebie i w śladowych ilościach w warzywach i owocach.

Fluoru nasz organizm nie potrzebuje.

Tak na dobrą sprawę fluor nie jest pierwiastkiem, którego nasz organizm się domaga i którego potrzebuje. Mało tego! Jeśli zerkniecie gdzieś głębiej dowiecie się, że fluor jest pierwiastkiem wysoko toksycznym podobnie jak ołów. Jest on również najbardziej niebezpiecznym pierwiastkiem, który odpowiada za SKAŻENIE naszego środowiska. Ja go osobiście unikam jak ognia!

Polak średnio zużywa 75 litrów pasty w ciągu całego swojego życia! To jest ogromna ilość. Ogromna ilość chemii i fluoru – toksycznego fluoru. Jasne, że ktoś mi zarzuci, że pasty się przecież nie je tylko myję się nią zęby i wypluwa. Baa.. nawet na opakowaniu pisze, że nie należy jej połykać. Jednak kochani ja też byłam dzieckiem i na dodatek mam dzieci. Wiem jak wygląda mycie zębów pastami o smaku truskawkowym, malinowym czy pomarańczowym. Dzieci je połykają bo są smaczne i tyle. Moja Tola mając 2 lata zjadła pół tubki pasty do zębów. Na szczęście byłam już na tyle mądra, że nie kupowałam past z fluorem więc i prawdopodobieństwo zatrucia spadło do minimum. Ok.. pasty się nie je ale nasza jama ustna służy do żucia pokarmów. Już w niej dochodzi do absorpcji różnych składników odżywczych więc jak myjemy te nasze zęby tą pastą z tym fluorem to nasz organizm absorbuje tą chemię na dzień dobry.

Fluor dba o szkliwo.

No niestety chociaż brednia ta dalej panuje wśród społeczeństwa i (o zgrozo!) większości dentystów okazuje się, że fluor więcej szkodzi niż pomaga. Otóż badanie przeprowadzone w 2010 roku wykazało, że warstwa ochronna, którą pozostawia fluor (fluorapatyt) wynosi jedynie 6 nanometrów. Jest ona 10 000 krotnie cieńsza od nici! Dodatkowo bardzo szybko ściera się podczas żucia więc o ochronie można tu mówić ale żadnej. Natomiast badań na temat toksyczności fluoru jest na prawdę multum. Odsyłam Was do TEGO artykułu popartego materiałami źródłowymi i pisanym przez lekarza dentystę P. Zgoda w sposób obiektywny i przystępny.

W szkołach jest przeprowadzana fluoryzacja zębów i Wy jako rodzice macie realny wpływ na to aby odmówić wykonywania tej czynności u swoich dzieci. Natomiast jeśli szkole zależy aż tak bardzo na myciu zębów Waszych dzieci to proszę dajcie dzieciom pasty bez fluoru.

Jakie szkody wyrządza fluor?

Szkód wyrządza wiele. Już w łonie matki płód jest narażony na absorpcję fluoru, który przenika przez łożysko. Dlatego ten artykuł tyczy się również kobiet w ciąży, które nieświadomie narażają zdrowie swoje i swojego nienarodzonego jeszcze dziecka. Poniżej wypunktuje Wam jak bardzo fluor jest zły, a co Wy z tym zrobicie z tymi informacjami to Wasza sprawa.

  1. Fluor zwiększa wchłanianie ołowiu – no proszę jaki mamy „zdrowy” duet.
  2. Zaburza pracę mięśni.
  3. Zakłóca syntezę kolagenu.
  4. Powoduje demencję.
  5. Powoduje ospałość lub nadpobudliwość.
  6. Zakłóca działanie układu odpornościowego poprzez hamowanie tworzenia przeciwciał.
  7. Obniżą IQ.
  8. Zaburza regenerację DNA.
  9. Powoduje niepłodność.
  10. Powoduje artretyzm.
  11. Wpływa niekorzystnie na tarczycę.
  12. Zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwory.
  13. Powoduje uszkodzenia genetyczne.

Jak więc dbać o zęby?

W pierwszej kolejności zrezygnuj z fluoru. Unikaj go jak ognia nie tylko ze względu na zęby ale przede wszystkim ze względu na zdrowie Twoje i Twoich dzieci. W sklepach stacjonarnych i drogeriach ciężko znaleźć pastę bez fluoru ale już przez internet macie na prawdę szeroki wybór. Ponad to zrobienie domowej pasty na prawdę nie jest trudne wystarczy w równych proporcjach wymieszać sodę oczyszczoną i olej kokosowy najlepiej nierafinowany, tłoczony na zimno. Jeśli chcecie mieć świeższy oddech to możecie dodać olejku np miętowego. Można też myć zęby mieszanką oleju kokosowego i węgla aktywnego w równych proporcjach wtedy pasta będzie miała działanie również wybielające. Oprócz tego w dbaniu o zdrowe zęby ważna jest dieta (wiadomo mało cukru i żywności przetworzonej, dużo surowych warzyw i owoców). Fenomenalny wpływ na nasze zęby jak i cały organizm ma również codzienne płukanie jamy ustnej olejem. Będę o tym robiła wpis bo temat jest ciekawy i przede wszystkim pozytywnie oddziałuje na nasz organizm jako całość, a nie jeden element organizmu 😊

Zdrówka,

Pani Ziółko 🌱

Jeśli spodobało Ci się u nas zachęcam do obserwacji nas w mediach społecznościowych. Facebook TUTAJ i instagram TUTAJ! Do zobaczenia!

Udostępnij:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *