Woda = życie.

O tym, że woda jest podstawą życia chyba przekonywać nie muszę :-). Człowiek jest w stanie przeżyć bez niej zaledwie od 3 do 7 dni (zależy też to od płci, wieku, pogody czy predyspozycji osobistych). Jest to na prawdę nie wiele bo tak np bez jedzenia wytrzymamy aż 3 tygodnie.

W 70% składamy się z wody!

Woda to podstawa naszego organizmu. Pewnie każdy z Was wie, że w około 70% składamy się właśnie z niej. Nasz mózg z koleji składa się w 95% z wody! Mało kto jednak dba o prawidłowe nawodnienie na co dzień. Ciągle w biegu, ciągle w spóźnieniu i pogoni za czymś – zapominamy. Tym czasem wspomagamy się kawą bo padamy na przysłowiowy pysk czy napojami energetycznymi. W myślach tłumaczymy sobie, że to w sumie też woda tylko troszkę inna, smaczniejsza, bardziej pobudzająca. Okazuje się jednak, że wcale tak nie jest. Kawa, mocna herbata, kolorowe napoje odwadniają nas. Do tego dochodzą zwykłe procesy fizjologiczne, pocenie się i właściwie odwodnienie mamy jak w banku. Tym czasem m.in od braku odpowiedniego nawodnienia organizmu zaczynają się choroby.

Woda w naszym organiźmie pełni ważne funkcję:

  • Jest główną energią zasilającą komórki;
  • Zwiększa ilość tlenu, który erytrocyty dostarczają naszym komórkom;
  • Wiąże komórki;
  • Zajmuje się detoksykacją organizmu;
  • Odżywia komórki roznosząc po organiźmie substancje odżywcze;
  • Koordynuje pracę mózgu i ciała;

Na ból głowy najlepsza jest woda!

Do pierwszych objawów odwodnienia należy już zwykłe uczucie pragnienia, którego doświadczamy na co dzień. Wysuszone śluzówki, senność (choć czasem pobudzenie), bóle głowy, gorsza jakość snu i rzadsze oddawanie moczu (w kolorze ciemnożółtym). Pewnie większość z Was zna te objawy. A już na pewno delikatne pragnienie, które świadczy o odwodnieniu.

Teraz tak całkiem szczerze niech mi ktoś powie czy jak boli Was głowa, dopada migrena po co sięgacie najpierw? Po kilka szklanek wody aby się nawodnić czy po tabletkę przeciwbólową? Podejrzewam, że większość z Was zareaguje objawowo czyli połknie tabletkę zamiast poszukać przyczyny takiego stanu rzeczy.

Woda z butelek PET to złoo!

I akurat tu nie przeginam 😅. Nie będę tu nikogo namawiać, żeby zaprzestał jej picia aczkolwiek mam nadzieję, że ten wpis spowoduje, że chociaż jedna osoba z tego zrezygnuje.
Butelka PET pod wpływem podwyższonej temperatury np w nagrzanym aucie czy wystawiona na działanie światła słonecznego (dodam, że nie wiesz jak woda z plastiku była wcześniej przechowywana zanim trafiła do sklepu) uwalnia do wody substancje, które przypominają estrogeny. . Te zaś wypite zaburzają działanie całego układu hormonalnego. Ponad to plastik to również praksylen (pochodny benzenu), który ma działanie silnie rakotwórcze.
Niemieccy naukowcy wykazali, że w wodzie z jednej butelki PET może znajdować się 24 000 niebezpiecznych substancji.
Testy laboratoryjne przeprowadzone przez Environmental Working Group pokazały, że wody butelkowane PET zawierają 38 drobnoustrojów i szkodliwych substancji w tym bakterie, chemikalia przemysłowe, nawozy i tylenol. A ludzie panikują z powodu koronawirusa 🤦‍♀️
Woda z butelek PET to przede wszystkim zagrożenie nowotworami. Antymon (czynnik rakotwórczy) również znajduje się w plastikowych butelkach i uwalnia się do wody nie tylko pod wpływem podwyższonej temperatury ale również przy dłuższym przechowywanie. Badania wykazały, że w wodzie przechowywanej przez 6 msc w temperaturze pokojowej ilość antymonu wzrosła od 19 do aż 90 %.
I na sam koniec: 93% wód z butelek PET było zanieczyszczonych maleńkimi odłamkami plastiku, które głównie pochodziły z nakrętek. Chyba nic więcej w kwestii plastiku dodawać nie muszę 😉


Jak prawidłowo się nawodnić?

Tak na prawdę sprawa nie jest trudna 😉. Wystarczy trochę samozaparcia i samodyscypliny (akurat u mnie z nią trudno ale daje radę 💪). Co więc potrzebujecie?

  1. Dobrą wodę – nie z plastiku. Ja używam szungitu i krzemienia do oczyszczania i uzdatniania wody. Może też być jakiś filtr, dzbanek filtrujący lub ozonator.
  2. Dobrą sól – u mnie kłodawska niejodowana. To nasza, Polska, dobra sól 😉. Można się też pokusić na himalajską ale nie oszukaną.
  3. Opcjonalnie różne dodatki – u mnie obecnie jest to sok z ćwiartki cytryny ale tak na prawdę może to być cokolwiek innego np imbir, goździki, aloes, miód itd.

Woda powinna mieć temperaturę pokojową ewentualnie troszke wyższą 😉. Staramy się nie pić zimnej wody, która dodatkowo wyziębi nam żołądek i obniży odporność❤.

Dzień najlepiej zacząć od szklanki wody ponieważ podczas snu już się odwadniamy! Niektóre funkcje naszego organizmu zwalniają ale część wręcz przeciwnie. Poranna szklanka wody z solą i ewentualnie cytrynką pobudzi nasz organizm, nawodni, ułatwi detoksykację, napełni żołądek (ułatwi odchudzanie) a nawet wspomoże odporność (co jest ważne w obliczu dzisiejszej paranoji i paniki). Moje dziewczynki dzień zaczynają od szklanki ciepłej wody z dosłownie ociupinką soli. Początki nie były łatwe ale to są nawyki – dobre nawyki, które można wyrobić w każdym z nas. Warto o to zadbać i rozszerzając dziecku dietę nie dawać mu herbatek i soczków tylko dobrą wodę. Nawet jak odmówi na początku nie poddawajcie się. To tylko dziecko, które czasem potrzebuje spróbowania tego samego 50 razy by za 51 razem dany smak pokochało 😉

Woda to życie, a życie to woda!

Nie zapominajmy o tym w codziennej gonitwie. Jeśli chcesz zadbać o odporność nie szukaj daleko – zadbaj o wodę. Na ziemistą, przesuszoną skórę i z każdym dniem coraz więcej zmarszczek pomoże więcej wody. Jeśli boli Cię głowa, jesteś padnięty i na nic nie masz ochoty – woda Cię uratuje. To tak banalnie proste, że w dzisiejszych czasach aż niemożliwe. Bez wody nie ma życia, ani życia bez wody.

Grupa naszych czytelników wciąż się powiększa! W związku z tym na non stopie przypominam, że na facebooku jest nasza tajna (nie wiem czemu ta tajność mnie rozśmiesza 😂) grupa. Możecie sobie na nią wejść o TUTAJ. Oprócz tego Pani Warzywko zaczęła challenge pt Schudnij w 3 miesiące z Panią Warzywko (TUTAJ). Możecie się zapisać i korzystać! Na naszej grupie regularnie przygotowuje małe wyzwania ku zdrowiu. Są to nie wielkie kroczki dzięki, którym rozpieścicie swoje ciała i zadbacie o zdrowie – czyli to co mamy w życiu najważniejsze. W chwili obecnej jest to wypicie na czczo wody z solą i sokiem z cytrynki. Nic trudnego, serio 😉

Ps

Jeśli u kogoś wystąpią niepokojące objawy takie jak opuchnięcia różnych części ciała lub tzw worki pod oczami warto zbadać nerki.

Zdrówka,

Pani Ziółko.

Udostępnij:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *