Zapalenie krtani – postrach rodziców.

W mojej ankiecie zapalenie krtani zdecydowanie przeważyło nad trzecim migdałkiem. Wcale się nie dziwie. Zapalenie krtani to jedna z najbardziej dokuczliwych chorób wieku dziecięcego. Mało tego, że dokuczliwa. W wersji agresywnej może spowodować duszności i wówczas niezastąpiona jest pomoc medyczna.

Co to jest zapalenie krtani?

U małych dzieci krtań położona jest nie co wyżej niż u dorosłych. Pod śluzówką jest dużo luźnej tkanki łącznej, która uwielbia ulegać obrzękowi. Najczęściej zapalenie krtani jest spowodowane przez wirusy lub jest reakcją na alergie. Rzadziej wywołują ją bakterie. Najbardziej podatne na zachorowanie sa dzieci między pierwszym, a piątym rokiem życia. Okres, w którym dzieciaki najczęściej zachorowują to jesień i zima. Objawy to: szczekający kaszel (uwierz mi nie da się go pomylić z żadnym innym rodzajem kaszlu), świst krtaniowy, temperatura, duszności. Zapalenie krtani najczęściej atakuje jak gdyby nigdy nic w nocy i stawia na nogi cały dom. Potrafi rozwijać się w bardzo szybkim tempie.

Mój przykład.

Moja Tola w zeszłym roku we wrześniu/październiku dostała zapalenia krtani poraz pierwszy (miała wówczas 3,5 roku). Kaszel zaatakował ją jak to bywa w nocy, a ja (mimo, że wcześniej nigdy nie słyszałam szczekającego kaszlu) od razu poznałam, że nie jest to zwykły kaszel. Nie byłam wówczas na to przygotowana. Jedyne co przychodziło mi do glowy to otworzyć okno i podać homeopatyczny syrop przeciwkaszlowy. Jak się domyślasz syrop nic nie dał, a Tola miała za sobą nieprzespaną noc. Kaszel szarpał ją strasznie ale na szczęście jako tako nie dochodziło do duszności. Z samego rana pojechaliśmy na pogotowie ( z racji że był to weekend). O tym jak lekarz nas potraktował nie chce wspominać bo aż brak mi słów. Weronika w tym czasie miała skurcz oskrzeli, który został przez lekarza z pogotowia niezdiagnozowany. Tak czy siak Tolka otrzymała sterydy do nebulizacji. Serce mnie bolało jak miałam robić nebulizację z tego dziadostwa ale jedyne co chciałam to ulżyć mojemu dziecku w cierpieniu wiec robiłam. W poniedziałek miałam kontrole u mojej homeopatki. Sterydy miałam zmniejszać bo jak wiesz nie można ich z dnia na dzień po prostu odstawić. Po miesiącu dostała drugie zapalenie krtani, które podobnie jak pierwsze leczyłam sterydami. Po prosiłam wtedy o rozpiskę homeopatów, które mogłabym użyć u Toli jak tylko usłyszę pierwsze szczeknięcie.

Jak zapobiegać?

Wiadomo, że niestety nie jesteśmy w stanie calkiem zapobiec zapaleniu krtani. Szczegolnie jak winne są wirusy. Możemy jednak zminimalizować objawy lub zdusić zapalenie krtani już w zarodku.

Od czego więc zacząć?

W pierwszej kolejności zadbaj o odporność dziecka. Im ona wyższa tym mniejsza szansa, na zarażenie. Jak dojdzie jednak do zarażenia objawy nie muszą być na tyle agresywne żeby trzeba było korzystać ze sterydów lub pobytu w szpitalu.

W drugiej kolejności zadbaj o wilgotność pomieszczenia. Zapalenie krtani uwielbia suche powietrze. Na noc oprócz nawilżacza, który mam zarówno u Toli w pokoju jak i sypialni ustawiam szklaną miskę z wrzatkiem i korzeniem prawoślazu (wlewam wrzątku, wsypuje około 2 łyżek korzenia prawoślazu – do kupienia w sklepie zielarskim- i zostawiam na noc przy łóżku). Korzeń uwalnia wówczas olejki eteryczne, które świetnie zwilżają powietrze i drogi oddechowe.

W trzeciej kolejności zadbaj o temperaturę w pokoju na noc. Maximum to jakieś 20 stopni. Zapalenie krtani lubi ciepłe powietrze bo te sprzyja obrzękowi. Wietrz pomieszczenia.

W czwartej kolejności zainwestuj w oczyszczacz powietrza. Serio, to nie jest zachcianka tylko w dzisiejszych czasach obowiązek. Powietrze mamy zasyfione szczególnie w okresach chlodniejszych gdzie ludzie kasy mają na wszystko, a palą syfem trujac siebie i wszystkich wokół. Zanieczyszczone powietrze może sprzyjać zapaleniu krtani.

W piątej kolejności zainwestuj w inhalator. Świetnie dodatkowo nawilża drogi oddechowe 😊 niezastąpiony jest również w czasie przeziębienia. O tym czym możemy się inhalować pisałam na naszej tajnej grupie na fb (o TU masz link). Przy zapaleniu krtani nie są wskazane do nebulizacji solanki czy nebudose hipertonic. Lepszym wyjściem jest zwykły roztwór soli fizjologicznej lub nebudose hialuronic.

Doleczaj przeziębienie. Zapalenie krtani moze być rezultatem niedoleczonego przeziębienia i kaszlu, który strasznie męczy dzieci.

Działaj antybakteryjnie i antywirusowo. Świetnym specyfikiem jest propolis. Najlepiej na alkoholu bo w nim się rozpuszcza i lepiej przyswaja. Ktoś mi zarzuci, że poje dzieci alkoholem 😅. No cóż jemy i pijemy większy syf niż alkohol. Ten jest stosowany w dawkach leczniczych więc nie stwarza zagrożenia. Żeby nie było kwestie tą konsultowałam z moją pediatrą-homeopatką. U Toli podaje propolis profilaktycznie i zwiększone dawki podczas choroby natomiast u Wery podczas przeziębienia i np gdy jedna osoba z nas jest chora aby zminimalizować możliwość zarażenia.

Jak leczyć?

Jeśli uslyszysz pierwsze szczeknięcie swojego dziecka możesz skorzystać z homeopatii. Świetnie się sprawdza ta mieszanka: Sambucus Nigra 9ch, Aconitum Napellus 9ch i Hepar Sulfur 15ch . Ja daje po 3 granulki z kazdego rodzaju rozpuszczam w malej ilości najlepiej zimnej wody i podaje 3x dziennie.

Dziecku mozesz również podać lody (podejrzewam, ze będzie zachwycone) lub wode z lodem. Najważniejsze żeby była zimna. Świetnie obkurcza. Możesz też ubrać dziecko i wyjść z nim na balkon by pooddychało świeżym, zimnym powietrzem lub (jak się martwisz jakoscią powietrza) zarzucić dziecku jakąś bluze i posadzić przed otwartą zamrażalką.

Inhaluj też dziecko solą fizjologiczną z lodówki. Im częściej tym lepiej. Możesz też włączyć srebro, które dodatkowo działa antywirusowo i antybakteryjnie.

Nie taki diabeł straszny jak go malują.

Jeśli zapalenie krtani wystąpi raz jest duża szansa, że będzie się nawracać. Tak to jest u małych dzieci. Atak może być bardzo ostry i agresywny – wówczas może doprowadzić do poważnych duszności zagrażających życiu dziecka. Jeśli jednak będziemy wspomagać odporność i stwarzać warunki, ktorych zapalenie krtani nie znosi, ataki mogą być łagodniejsze, do wyleczenia w warunkach domowych.

Tym czasem zdrówka wszystkim!

Pani Ziółko 🌱

WPIS NIE JEST PORADĄ LEKARSKĄ ANI JEJ NIE ZASTĄPI.

Udostępnij:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *