Niezawodny sposób na odpieluchowanie dziecka.

Odpieluchowanie to temat dosyć kontrowersyjny bym rzekła. Niektóre mamy w ogóle nie używają pieluch i noworodka już od pierwszych tygodni życia „wysadzają”. Nie wiem czy wpadł Wam jakiś artykuł w ręce na temat „Wychowania Bez Pieluch” ale 3,5 roku temu gdy o tym przeczytałam zbierałam szczękę z podłogi, a potem stwierdziłam, że to nie dla mnie.

Starsze kontra młodsze pokolenie.

Moje odpieluchowanie przebiegło bezproblemowo w wieku 18 miesięcy. Po prostu mama trzymając mojego brata przy piersi powiedziala żebym przyniosła nocnik to mnie wysadzi. I tak pierwszy raz zrobilam siusiu do nocnika i od tam tej pory głośno wołałam za potrzebą. Z reguły dzieci 30 lat temu odpieluchowało się dużo szybciej. Dlaczego? Podejrzewam, że to zasluga pieluch tetrowych. Dziecko miało mokro i nie wygodnie więc z ulgą przyjmowało propozycję suchych majteczek i nocnika. Uczyło się w mig na zasadzie: „jak się posikam będę mieć mokro i zimno, a jak zawołam to będę suchy”. Noo.. wiadomo, że dzieci w wieku roku raczej tak nie rozmyślają ale mniej więcej na tym to polega. Behawioryzm pełną parą. W związku z tym wiele osób starszych nie może pojąć dlaczego 3, 4-latki nadal latają w pampersach? Winę zwalają na leniwych i nie ogarnietych rodziców. Tym czasem jest to wina… pampersów! Dziecko się posika, a i tak ma sucho, ubrania nadal będą suche, a mała dupka nie zmarznie. Po co więc zamieniać wygodnego pampersa na chodzenie na nocnik? Nocnik jest zajebisty ale na zabawki, a nie sikanie. Proste, prawda?

Tym czasem w pełni wyluzowane dziecię dumnie nosi pampersa, a rodzice wyrywają włosy z glowy.

Pełen luz.

W pierwszej kolejności po prostu należy wyluzować. Zastanów się czy widziałaś kiedyś dorosłego, zdrowego człowieka, który nosi pampersa? Ja nie widziałam. Tak samo jak nie widziałam dorosłego, który by pił z piersi mamy mleko. Ze wszystkiego z czasem się po prostu wyrasta 😊 ja należę do leniwych matek i się z tym nie kryje. Jak wyobrażałam sobie latanie ze ścierą za mym dzieckiem to mnie trzęsło. W ten o to sposób do tematu odpieluchowywania podchodziłam jak pies do jeża czyli chce ale się boję (ściery, zasikanych majtek i mokrych podłóg). Co więc zrobiłam przy Toli ? W wieku roczku kupiłam nocnik. Na luzaka! Nie jakiś grający, kosmiczny i bijący brawa. Zwykły, plastikowy, kolorowy nocnik. Postawiłam przed mym roczniakiem i wytlumaczyłam: „to jest nocnik. Tu się robi siusiu”. Jak zapewne się domyślasz ma córa w lot pojęła o czym mówię 😂. Tak pojeła, że nocnik zaczeła traktować w kategoriach zabawki. Ja zaś machnęłam ręką i na każde pytanie czy już sika do nocnika odpowiadałam: ” narazie są na etapie wzajemnego poznawania” 😂

Odpieluchowanie to nie lada gratka.

Ja do odpieluchowania zarówno Toli jak i Wery robiłam kilka podejść. Z reguły zaczynałam w okolicach 18 miesiaca. Bez ciśnienia. Stawiałam nocnik, tłumaczyłam co to jest i do czego służy. Wera miała też pokaz gdzie Tola „uwsteczniła się w rozwoju” dla swojej siostry i pokazała jak to się robi 😂. Zabrałam też jedną i drugą na zakupy w celu wybrania kolorowych majtek (swoją drogą ceny są porażające). Moje próbowanie trwało góra 2-3 dni i odpuszczałam bo nie miałam siły latać ze ścierą. Dobijało mnie też pytanie co 5 minut: „chcesz siusiu?” na co dziecko rezolutnie odpowiadało „nie” a pod nim już robiła się kałuża. Znasz to, prawda? Potem robiłam przerwe np 2-3 miesięczną (gdzie nocnik dalej stał i czekał na swój sądny dzień) i próbowałam ponownie. Zarówno Tola jak i Wera zostały odpieluchowane jakiś miesiąc przed swoimi 2 urodzinami. Jak? Przede wszystkim na luzie i bez ciśnienia!

A teraz zdradzę Ci ten niezawodny patent!

Kochana, kochany tym niezawodnym patentem na odpieluchowanie dziecka jest czas i luz. Serio! Dziecko musi być gotowe, musi do tego dojrzeć, dorosnąć, pojąć o co chodzi. Każde dziecko jest na to gotowe w nie co innym wieku. Niektóre pojmą naukę w wieku roku, a jeszcze inne w wieku 3 czy 4 lat. Na niektóre zadziała nocnik, a niektóre będą wolały kolorową nakładkę na toaletę. Każde jest inne i do każdego należy podejść indywidualnie. Nic na hama bo Gosia już jak miała 9 miesięcy to korzystała z nocnika, a ciocia Patrycja już żyć nie daje dlaczego on/ona dalej w pampersie biega. Co dodatkowo pomaga? Przede wszystkim angażujemy dziecko. Bierzemy go na zakupy by wybrało nocnik i nakładkę (moja Tola na przyklad do tej pory korzysta z nakładki bo nie wpada pupką do środka). Jak już kupujemy nakładkę to niezapomnijmy o jakimś fajnym antypoślizgowym stopniu aby dziecię do tej toalety się dostało. Wybierzmy też razem jakieś fajne, kolorowe majtusie i spróbujmy. Weronika np woli robić siusiu do nocnika w toalecie i często idzie robić siusiu razem ze mną. Nie ominą nas niestety pytania: „chcesz siusiu?”. Dzieci na poczatku odpieluchowania po prostu zapominają, że im się chce, a jak sobie przypomną to najczęściej jest za późno. Dobrym pomysłem jest również przeznaczenie na próbę odpieluchowania czasu, w którym rodzice są w domu i mogą poświęcić dziecku 100% swojej uwagi i być świadkami tej ważnej chwili 😉. Fajnym okresem jest lato kiedy na dworze jest ciepło i spokojnie możemy wychodzić na spacer, a w torbie mieć zapasowe majtki i spodenki. Nie musimy się wtedy obawiać, że zawieje nam dziecko jak się posiusia, a przy okazji pokażemy, że w razię chęci na siusiu gdzieś za krzaczkiem może „podlać kwiatki” 😅Można też przeżucić się na tetrę, gdzie dziecko poczuje co to znaczy „mieć mokro w gaciach” 😊. Przede wszystkim jednak dziewczęta (bo zakladam, że Wy jesteście bardziej tematem zainteresowane) tylko spokój i cierpliwość Was uratuje. Wszak nie bierzemy udziału w jakimś pieprzonym wyścigu szczurów, prawda?

Pani Ziółko 🌱

Ps

Będzie też wpis o pieluchach wielorazowych ale stwierdzilam, że poświece im osobny wpis 😊

Jeśli spodobało Ci się u nas zachęcam do obserwacji nas w mediach społecznościowych. Facebook TUTAJ i instagram TUTAJ! Do zobaczenia!

Udostępnij:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *