Sok z pigwy – przepis.

Ostatnio wybrałam się z dziewczynkami na działkę pozbierać pigwy. Było cieplutko. Tola miała tak zatkany nos, że ledwo mówiła. Ze strachem myślałam, że to alergia na kota. Ogólnie czuła się dobrze więc postanowiłam porządnie wykorzystać ciepły, październikowy dzień i puścić dziewczynki na bosaka po trawie. Sama oczywiście dzielnie im towarzyszyłam -przyklad w końcu idzie z góry 😉. Mimo, że ziemia już była zimna dziewczynki chętnie wyrzuciły buty i skarpetki w kąt i korzystały z uroków jesieni. Ja tym czasem zabrałam się za pigwę – bohaterkę mojego wpisu 🥰

Pigwa – właściwości.

Ja się jako tako nie rozdrabniam. Wcale mnie nie kręci wkuwanie na pamięć co pigwa posiada w sobie, a co jest niewidzialne ludzkim okiem ale służy ludzkiemu zdrowiu. Wiesz o co chodzi, prawda? Ja mam wiedzieć na co ona działa, a jej zadaniem jest mi to udowodnić 😂. Nie rozpisując się dłużej. Właściwości pigwy:

  • Ma działanie przeciwzapalne
  • Ma działanie przeciwbakteryjne
  • Wspomaga układ odpornościowy
  • Oczyszcza z toksyn
  • Świetna przy problemach ze strony układu pokarmowego: nudności, wymioty, biegunka (tutaj najlepsze są pestki)
  • Wspomaga pracę wątroby
  • Obniża ciśnienie krwi
  • Pobudza trawienie i przyśiesza przemianę materii
  • Reguluje poziom glukozy
  • Obniża cholesterol
  • Ma działanie antyoksydacyjne
  • Wycisza, uspokaja, poprawia samopoczucie

Jak dla mnie lista jest wystarczająco długa by zabrać się za te twarde owoce 😉

Przepis na sok z pigwy.

2 lata temu pigwa nam tak obrodziła, że narobiłam mnóstwo soków i dżemów. Można też je wykorzystać do zrobienia pigwówki, a pestki wykorzystać do tzw pestkówki. Ja narazie alkoholu nie pijam ale jak zacznę to na bank przygotuje kilka zdrowotnych nalewek 😁

W tym roku pigwy nie miałam dużo. Raptem 21 owoców (tak, policzyłam! 😜). Na te 21 owoców pigwy zużyłam szklankę cukru. Jeśli nie planujecie pasteryzacji proponuje szklankę miodu. Wybrałam największy słoik jaki znalazłam i zabralam się za obróbkę owoców. Pod tym wzgędem pigwy nie nawidzę bo owoce są małe i twardę, a nasiona są małe i jest ich pełno 😂. Tak czy owak umyłam je. Nie obieralam ze skórki. Pokroiłam w ósemki, a te jeszcze na pół. Pestki wyrzucilam ale Wy spokojnie możecie je zostawić na tą pestkówkę, o której wspominałam wyżej (TU macie fajny przepis). Do słoika wrzucałam garść pokrojonej pigwy i zasypywalam cukrem (u mnie trzcinowy nierafinowany) i tak na zmianę. Zakończyłam sprawę cukrem 😉. Zakręcilam i schowałam w szafce (tam gdzie chłodno i ciemno). Tam postał sobie 4 dni i był gotowy na przecedzenie. Teraz można go zapasteryzować lub schować do lodówki i zużyć w przeciągu 2 tygodni. Ja go dodaje do przestygniętej herbaty, a dziewczynkom 4,5 ml soku mieszam z 1 gramem kwasu l- askorbinowego w proszku i daje do wypicia profilaktycznie 😉

Zdrówka,

Pani Ziółko 🌱

Ps

To nie była alergia na kota tylko u Toli rozpoczynało się przeziębienie – tak myślę 😁

Udostępnij:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *