O odporności. Choroby wirusowe są nam potrzebne.

Jak zauważyliście na blogu pojawiła się nowa kategoria: „O odporności”. To tu będzie wskakiwał cykl wpisów o jej podnoszeniu. Na pierwszy rzut idzie wpis o tym dlaczego choroby są nam potrzebne. Faktem jest, że nikt chorować nie chce i nie lubi. Jeszcze większe grono osób nie lubi kiedy chorują jego dzieci. Sama do tej grupy należę. Baa… osobiście twierdzę, że katar to choroba :-). Zdaje sobie sprawę, że to tylko objaw oczyszczania się organizmu z ropy jednak katar jest zaraźliwy. W cholerę zaraźliwy. Do tego jest mega męczący i dla mnie (jako osobnika dorosłego), a tym bardziej dla dzieci. To właśnie z powodu przysłowiowego kataru rodzice nie przesypiają nocy razem ze swoimi dziećmi. A u maluchów o słabszej odporności katar zawsze kończy się czymś o wiele, wiele gorszym. Wiem, bo sama byłam takim dzieckiem 🙂

Choroby wirusowe były, są i będą.

W naszym otoczeniu, na każdym kroku roi się od wirusów i bakterii. Nasz organizm wciąż trenuje bo wciąż trafia na jakieś patogeny. Tak było jest i będzie. Na szczęście matka natura obdarzyła nas układem odpornościowym (o który tak swoją drogą nie dbamy). Na szczęście poziom higieny, warunki sanitarne, a także dostęp do pożywienia poszedł dużo, dużo do przodu przez co wiele chorób (które brały się z brudu i jednostkowały społeczeństwo) zginęło śmierciom naturalną. Mimo to choroby były, są i będą i bynajmniej nie są po to by wytępić ludzkość. Choroby wirusowe głównie łapią dzieci… To nie jest pomyłka matki natury. Absolutnie też nie uwzięła się ona na dzieciach po to by je zdziesiątkować. Zrobiła to po to byśmy w wieku dorosłym byli zdrowsi.

Choroby wirusowe, a rozwój dziecka.

Dziecko rozwija się i rośnie. To rośnięcie polega (jak pewnie pamiętacie z biologii) na podziale komórek. Z jednej tworzą się dwie, z dwóch cztery, z czterech sześć i tak dalej i tak dalej. Niestety nie jesteśmy stworzeniami idealnymi i zdarza się, że nasz organizm stworzy komórkę słabą, z defektem, upośledzoną, która też ma zdolność dzielenia. I z tej niepełnowartościowej komórki powstają kolejne komórki z defektem. Zlepek komórek tworzy tkankę, a zlepek tkanek cały organizm. Prawidłowo niedziałająca komórka, powoduje nieprawidłowe działanie tkanki, ta zaś wpływa na nasz organizm dlatego tak ważne jest eliminowanie uszkodzonych komórek. Niestety nasz organizm czasami nie rozpoznaje defektu jako antygenu (jeśli rozpozna to komórki żerne układu odpornościowego je likwidują) i pozwala komórce się dzielić.

Wirusy to dranie ale niezmiernie potrzebne dranie.

Jak więc pozbyć się z organizmu komórek z defektami? Teoretycznie zajmują się tym komórki żerne naszego układu odpornościowego o których wspomniałam powyżej. Nie usuną jednak one wszystkich uszkodzonych komórek i tutaj z pomocą przychodzą nam wirusy, które są „naturalnymi pożeraczami komórek”. W pierwszej kolejności atakują te słabsze, uszkodzone i z defektami. Krótko mówiąc robią u nas w organizmie porządki. Pewnie się zastanawiasz co powstaje na miejsce usuniętej komórki/tkanki? Otóż każdy z nas posiada komórki macierzyste somatyczne (różnych narządów), które są w stanie odbudować nawet całą tkankę. Warunki są 2: musi zostać usunięta komórka/tkanka uszkodzona i muszą zostać dostarczone wszelkie składniki budulcowe np z pożywienia. Jednak choroby wirusowe np grypa nie zrobi u nas odpowiednich porządków i… tutaj przychodzą tak zwane choroby wieku dziecięcego (typu ospa), które robią wielkie porządki w naszym organizmie tak jak my robimy wiosenne porządki w naszych domach. Konkretne, porządne. Kompletna czystka. Zostaje naprawione to co naprawione być powinno. Nabywamy odporność na całe życie itd. Dlaczego dzieci te choroby z reguły przechodzą łagodniej od osoby dorosłej (stąd zresztą nazwa)? Ponieważ mają jeszcze nie wiele takich komórek, a okres przedszkoli i szkoły kiedy choruje się najwięcej właściwie sprząta na bieżąco. Natomiast dorośli jeśli nie przejdą np ospy w dzieciństwie mają wiele zdefektowanych komórek, a tym samym tkanek, których pozbyć się trzeba. Stąd przeważnie takie wirusówki, u osoby dorosłej zwyczajnie w świecie mogą dać się bardziej we znaki.

A tak swoją drogą to witamy wrześniu bo już jesteś tuż tuż 😁😎

Zdrówka ❤

Pani Ziółko

Jeśli spodobało Ci się u nas zachęcam do obserwacji nas w mediach społecznościowych. Facebook TUTAJ i instagram TUTAJ! Do zobaczenia!

Udostępnij:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *