Mity na temat karmienia piersią część 1

Mity na temat karmienia piersią powtarzane z babki prababki urosły do rangi prawd. Psują początki karmienia piersią, powodują szybsze odstawienie dziecko wbrew jego woli lub chęci mamy. Wiele kobiet zaczyna traktować karmienie piersią jak ubezwłasnowolnienie i największe poświęcenie dla dziecka. Tym czasem karmienie piersią może być proste, miłe i sprawiać frajde mamie. Czas się rozprawić chociaż z niektórymi mitami, które zagościły w naszym społeczeństwie😊

Mity!

  1. Mleko zamienia się w woďę po 3 msc/ 6 msc/ roku/ 3 latach itd! Nic bardziej mylnego. Mleko nigdy nie zamienia się w wodę. Jest to substancja żywa, zmieniająca swój skład w zależności od wieku dziecka, pory dnia, pory roku, stanu zdrowia dziecka i matki itd. Więcej pisałam TUTAJ.
  2. Mleko w piersi zniknęło z dnia na dzień. Wbrew powszechnej opini mleko nie znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Wygaszanie laktacji to długotrwały proces trwający nawet do 2 lat. Pod wpływem bardzo silnego stresu lub niemożności karmienia dziecka i odciągania pokarmu przez pare dni produkcja mleka zacznie się zmniejszać. Można ją na nowo i bez problemu pobudzić.
  3. Mam za mało mleka w piersiach! Jeżeli karmisz dziecko na żądanie to ilość mleka masz w sam raz. Najlepszy sposób na pobudzenie laktacji to właśnie częste przykładanie dziecka do piersi. Tak często i na tak długo jak chce dziecko.
  4. Moje mleko jest do niczego bo dziecko mi się nie najada! Mleko każdej mamy ma indywidualny skład IDEALNIE dostosowany do potrzeb jej dziecka. Kolor mleka nie ma znaczenia. Nie może być ono ani za tłuste ani za chude. Zawsze jest idealne. Noworodki i niemowlęta mogą wisieć na piersi lub jeść krótko ale często. Jeśli prawidłowo chwyta brodawkę na pewno się najada. Można to skonsultować z CDL (Certyfikowanym Doradcą Laktacyjnym). TU możesz sprawdzić listę CDL. Dla pocieszenia moja córka ma 2 lata i potrafi mi wisieć na piersi dniami i nocami 😉. Bynajmniej na zagłodzoną nie wygląda 😅.
  5. Rozszerzam dietę po 4 miesiącu. Eee… diete rozszerzamy po 6 miesiącu. Mleko matki jest podstawą do roku czasu, a pokarmy stałe po 6 msc są tylko DODATKIEM. Dziecko ma się nimi nie najadać tylko próbować. Nie ma sie co śpieszyć. Układ pokarmowy i trawienny dziecka musi dojrzeć do pokarmów staĺych nawet w formie papki 😉
  6. Muszę być na diecie matki karmiącej! Kolejny mit! Oczywiście nie ma czegoś takiego jak dieta matki karmiącej piersią. Mama może jeść i pić wszystko (oprócz alkoholu). Mleko tworzy się z krwi i limfy, a nie z zawartości żołądka. Także dziecko nie będzie miało zaparć jak wypijesz napój gazowany czy zjesz grochówkę albo grzyby 😉. Niektóre alergeny przenikają do krwiobiegu, a z niego do pokarmu więc zdarza się (stosunkowo rzadko), że dziecko może zareagować np wysypką po zjedzeniu orzechów czy wypiciu przez mamę wyrobu mlekopochodnego.

Podsumowanie.

Tych mitów jest od groma więcej. Na pewno co jakiś czas będą powstawały kolejne wpisy, w których będą obalane kolejne mity. Niektórym i ja na początku swojej drogi mlecznej się poddałam. Najgorsze jest to, że funkcjonują one u lekarzy, położnych czy pielęgniarek, którzy teoretycznie powinni służyć nam rzetelną i aktualną wiedzą. Nie pozostaje nam nic innego jak edukować się we własnym zakresie 😉.

Pozdrawiam.

Pani Ziółko.

Udostępnij:

2 thoughts on “Mity na temat karmienia piersią część 1”

  1. Z zadartym nosem

    Myślę, że moje dzieci nigdy nie chorują m.in. dlatego, że były karmione tylko piersią przez pierwszych 6 miesięcy. A dietę rozszerzałam powoli. I nie raz słyszałam mity o karmieniu. Ale to było 23 i 10 lat temu. I aż trudno uwierzyć, że po tylu latach ciągle się je powtarza.

    Odpowiedz
    1. admin

      Niestety są one strasznie głęboko zakorzenione… mleko znika albo się nie pojawia, robi się woda a nie mleko, dłuższe kp nie jest dla dziecka dobre bo matka zaspokaja w ten sposob swoje zboczone potrzeby itd

      Odpowiedz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *