Talasoterapia czyli leczenie morzem.

Jak i pewnie dla Was dla mnie też było wielkim zaskoczeniem, że istnieje termin o dziwnej nazwie talasoterapia. Nazwa nic mi nie mówiąca tym bardziej ciężko mi było to porównać do leczenia morzem. Nazwa ni wsiak czy owak tego nie sugeruje. No cóż nie zmienia to jednak faktu, że termin ten opisuje zdrowotne właściwości, których możemy korzystać dzięki wodom morskim. Co lepsze nie trzeba mnie długo do takiej terapii namawiać ponieważ morze kocham czy to latem czy to zimą. Tutaj filmik z mojego zimowego morsowania tak dla przypomnienia tutaj . To że woda morska dobrze wpływa na nasze zdrowie bez czytania wiedzy fachowej wiedziałam już dawno. Szczególnie przy niedoczynności tarczycy pobyty i kąpiele w nadmorskich miejscowościach są bardzo wskazane. Największe i najlepsze właściwości dzięki zawartym minerałom ma morze martwe, które tak na prawdę jest jeziorem. Morskie powietrze zawiera 60 razy więcej dobroczynnych jonów ujemnych niż powietrze w mieście. Wracając jednak do naszej skomplikowanej nazwy cytując regułkę z Wikipedii. Talasoterapia jest to forma terapii, wykorzystująca morski klimat, morską wodę, muł, glony, piasek, wodorosty, błoto, a także inne substancje pochodzące z morza jako czynnik terapeutyczny. źródło tutaj .

Właściwości lecznicze morza.

Nie od dziś wiadomo, że klimat nadmorski dobrze wpływa na każdego. Każdy po urlopie w kurorcie wraca wypoczęty i zrelaksowany. Hmm no chyba że, ktoś pojechał w innym celu niż relaks i odpoczynek na plaży ;P . Lepsze samopoczucie uzyskamy na przykład praktykując spacery brzegiem morza. Nie dość że „nawdychamy” się dobroczynnego jodu to jeszcze wzmocnimy swoje mięśnie spacerując po piasku. Taka forma kuracji nie tylko sprzyja leczeniu wielu schorzeń (w tym chorób układu ruchu i układu krążenia), ale też może wspomóc odchudzanie. Talasoterapia jest skuteczna zwłaszcza w zwalczaniu upartego cellulitu, a także sprzyja polepszeniu ogólnego stanu zdrowia i uzyskaniu lepszej kondycji fizycznej. Terapia morzem polecana jest również osobą cierpiącym na schorzenia górnych dróg oddechowych. A to dlatego, że w powietrzu morskim są zawarte sole, które w momencie odychania trafiają do naszego układu oddechowego. Dzięki temu następuje uwolnienie śluzu z dróg oddechowych i zatok przynosowych. Pomoże nam to w swobodnym oddychaniu. Zwłaszcza morze Bałtyckie pomoże nam jeszcze w jednej dobrej dla nas rzeczy. A mianowicie poprzez swoją temperaturę pomoże nam się zahartować 😛 . Poza tym nad morzem mamy fantastyczną okazję „pozażywać” witaminy D. No pod warunkiem, że trafimy na pogodę 😉 .

Co możemy jeszcze wykorzystać podczas pobytu nad morzem? Algi jako środek przeciwko zmarszczkom, sól morska do oczyszczania skóry lub kąpiele błotne na zmęczoną skórę są równie powszechnie stosowane. W wielu krajach są nawet dostępne sałatki z alg lub napoje energetyzujące z dodatkiem alg.  Mnie długo osobiście namawiać nie trzeba kiedy tylko mam czas jedziemy nad morze pozażywać kąpieli morskich jak i słonecznych 😀 . Warto więc wybrać się na urlop w miejsce gdzie mamy dostęp do morza. Pani Ziółko jako że, w tym roku wczasuje się nad polskim morzem będzie Wam mogła zdać relację :).

Przeciwwskazania terapii morzem.

w dzisiejszych czasach jak wszystko morze również ma przeciwwskazania. Z talasoterapią powinny uważać osoby borykające się z nadczynnością tarczycy,  choroby nerek, nadwrażliwość na światło, padaczka fotogenna, fobie i lęki związane z morzem.

Udanych urlopów życzy Pani Warzywko :* 🙂

Zajrzycie też tutaj:

Udostępnij:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *