Czarnuszka (Nigella) – kochać ją czy nienawidzić?

Czarnuszka inaczej Nigella. Kto jej nie zna? Od paru miesięcy trwa na nią moda. Wszyscy podają ją dzieciom (najczęściej w formie oleju) albo zastanawiają się jak to zrobić aby dziecko ją połknęło, a nie wypluło. Fakt, nie jest smaczna. Mogłabym nawet rzec, że ohydna (przez mego męża tak ochrzczona). Przestał wierzyć w kubki smakowe Toli gdy ta po wypiciu pogłaskała się po brzuszku i rzekła: „pycha!”

„Tola, olejek z czarnuszki!”

Czarnuszka i jej właściwości

Z całej rośliny najważniejsze są jej czarne i całkiem niepozorne ziarna. Na nich się dziś skupimy! Pani Warzywko napisze o jej zastosowaniu w kuchni, a ja się skupie na właściwościach leczniczych. Tak na prawdę opinii na jej temat naczytałam się multum. Pomaga, nie pomaga, smaczna, ohydna, droga, tania, zdrowa, nie zdrowa. Ile ludzi, tyle zdań. Niektórzy twierdzili, że wywołuje ona stany zapalne w organizmie i moda na nią panująca jest przereklamowana. Moja Tola pije olej z czarnuszki już 2, 5 roku więc co nie co mogę na ten temat powiedzieć 🙂 Gdzieś tam kiedyś wrzuciłam film jak z dziewczynkami zaczynam dzień, a zaczynam go właśnie od oleju z czarnuszki. Uwierzycie jak Wam powiem, że Tola sama się o niego upomina? A potem mówi, że jestem „zapominaczka” i ma świętą rację! Gdyby się dało pewnie zapomniałabym o swojej głowie!

Jakie ma więc właściwości? To jest skarbnica zdrowia! Olej z czarnuszki nie pozbawiony olejku eterycznego działa

  • przeciwpasożytniczo (tak, można się nim odrobaczać pod warunkiem, że zadbacie również o swoją dietę i coś dodacie dla wzmocnienia działania);
  • przeciwnowotworowo (jest to plaga dzisiejszych czasów, jeśli olej z czarnuszki ma zadziałać profilaktycznie ja go przełknę bez względu na jego smak);
  • antybakteryjnie;
  • przeciwgrzybicznie (można nim smarować zmiany skórne pochodzenia grzybicznego lub włączyć do diety w walce z candidą);
  • działa antytrądzikowo (trądzik młodzieńczy to utrapienie nastolatków – zamiast tabletek i kremów warto zastosować olej), wspomaga leczenie AZS, a nawet łuszczycy;
  • podnosi odporność (są tu mamy chorowitków? Zostańcie z nami! Dowiecie się jak naturalnie podnieść odporność);
  • odtruwa organizm i regeneruje go;
  • wspaniale działa na włosy i paznokcie;
  • regularnie pita jest w stanie wyleczyć z astmy i alergii;
  • zwiększa produkcję żółci;

Czarnuszka i olej.

Najczęściej czarnuszka jest podawana w postaci oleju. Można go zakupić w każdym zielarskim. Ja osobiście polecam małą, rodzinną olejarnię Olini, która bardzo dba o swoje wyroby (TUTAJ). Tłoczą swoje oleje na świeżo ( czyli po Waszym zamówieniu), na zimno, bez konserwantów i ulepszaczy. Każdy olej (oprócz kokosowego) jest wytłaczany z Polskich ziaren. Tu łapcie link do naszej czarnuszki w formie ziaren i w formie oleju bo to przecież bohaterka mojego wpisu. Już wiele razy Wam wspominałam by dbać o nasz Polski rynek więc jeśli jest okazja, dobry gatunek i ceny przystępne (a w Olini tak jest) dbajmy, kupujmy, zasilajmy Polską gospodarkę. Dodatkowo jeśli komuś nie chce się np robić własnych zakwasów olejarnia Olini, również ma je w swojej ofercie (TUTAJ). Co mnie przekonuje? To fakt, że są one żywe i NIEPASTERYZOWANE! Uwierzcie przeszłam trochę sklepów w poszukiwaniu niepasteryzowanych zakwasów i ciężko takie znaleźć. Tak kochani i mnie czasem brakuje czasu i chęci by zrobić własny zakwas więc szukam zdrowej alternatywy 🙂 Poza tym można zakupić u nich ziarna jak podlinkowałam powyżej ( między innymi: czarnuszka, ostropest, siemię lniane, chia) i pyszne masła bez zbędnych dodatków (wiem co mówię bo próbowałam). Z Panią Warzywko polecamy Wam pewne źródła. Jeśli nie byłabym pewna jakości produktów Olini pewnie bym nawet nie załatwiała dla Was zniżki. Ups… wygadałam się! . Mam więc dla Was nie-niespodziankę 🙂 Teraz możecie u Olini rozejrzeć się i porobić sobie zapasy ponieważ macie 10% zniżki na cały koszyk! Hasło: MYDWIE. Promocja obowiązuje od dziś do końca wakacji! Jeśli macie jakieś wątpliwości odnośnie zamówień możecie śmiało pisać na stronie Olini lub na ich facebooku (TU) lub korzystać z ich bazy wiedzy TUTAJ.

Czy z czarnuszki można zrobić tylko olej? Otóż nie. Można z niej zrobić nalewkę, zaparzyć w wodzie lub mleku. Najpopularniejszy jest jednak olej. Często pada pytanie wśród mam od jakiego wieku dzieci mogą pić olej z czarnuszki? Już pędzę z odpowiedzią. Olej można podawać już dzieciom, które ukończyły roczek. Takim maluchom podajemy 1/4 łyżeczki (czyli 1,25 ml jeśli ktoś chce użyć strzykawki 😛 ). Dwulatkom i trzylatkom podajemy już 1/2 łyżeczki. Od 4 do 6 roku życia 1 łyżeczkę. Potem już możemy podawać 2 łyżeczki rozłożone na rano i wieczór. Dorośli powinni zażywać 1 łyżkę (stołową) nawet 2x dziennie. Olej podajemy na czczo. Działa wtedy najlepiej: przeciwpasożytniczo, odtruwająco i immunostymulująco. Drugą dawkę podajemy po kolacji wówczas olej działa wzmacniająco.

Jest jeszcze jedno pytanie, które zadają mamy: jak podać olej żeby dziecko go połknęło? Fakt. Moja Tola na początku też średnio go lubiła. Werze do tej pory wykrzywia buzie. Co więc można zrobić? Ja na początku szłam na sposób i na łyżeczce, w której był olej dawałam odrobinę soku malinowego (własnej roboty). Słodki smak malin (i cukru niestety) nie co niwelował smak oleju i Tola przełykała. Można też go podać strzykawką i zaraz po nim w ramach nagrody dać na łyżeczce trochę miodu (wielokwiatowy może być ale nie ma tylu właściwości jak pozostałe). Moim dziewczynkom najbardziej smakuje malinowy i lipowy. Nie co mniej nawłociowy ( ale też zjedzą). W ich przypadku odpada miód spadziowy. Dodaje im go np do owsianek (przepisy TU). Samego go nie zjedzą

Mniam 🙂

Czarnuszka i nalewka.

Aby wykonać zdrową nalewkę z czarnuszki należy zmielić nasiona i zalać gorącym alkoholem (40%-50%). Należy go pozostawić na kilka tygodni po czym przepuścić przez gazę. Taką nalewkę zażywamy z miodem raz dziennie (1 łyżka) przez okres 2 tygodni. Możemy taką nalewkę połączyć z aloesem lub propolisem wówczas będzie miała świetne działanie immunostymulujące, przeciwbakteryjne i wspomoże nas w walce z candidą. Jeśli ktoś nie lubi nalewki może też sobie zrobić miód na bazie czarnuszki. Proporcję: zmielone ziarna czarnuszki 1 łyżeczka, miód 1 łyżka i wino 1 łyżeczka. Mieszamy i zażywamy również przez okres 2 tygodni po 1 łyżce.

To nie jest tak, że napijecie się dwa razy oleju czy nalewki i będziecie zdrowi i szczęśliwi. Olej z czarnuszki należy pić regularnie. Można raz na jakiś czas zrobić przerwy (jak we wszystkim by organizm zbytnio nie przywykł). Polecam jednak zażywać go w okresach kiedy nasza odporność spada na łeb, na szyję. Pamiętajcie również, że żadne zioło, żaden olej ani żaden inny specyfik Was nie uzdrowi jeśli go nie wspomożecie prawidłową dietą, zakwaszonym żołądkiem (TU o tym pisałam) i ruchem na świeżym powietrzu!

Zdrówka,

Pani Ziółko.

Jeśli spodobało Ci się u nas zachęcam do obserwacji nas w mediach społecznościowych. Facebook TUTAJ i instagram TUTAJ! Do zobaczenia!

„O kurcze kapło mi, przepraszam Tolcia!”
„Nic nie szkodzi mamo!”
Udostępnij:

4 thoughts on “Czarnuszka (Nigella) – kochać ją czy nienawidzić?”

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *