Ziele przytulii właściwej.

Ziele przytulii właściwej pije już od jakiegoś czasu. Kupuje ją w sklepie zielarskim w wersji bio, a w wakacje czasami udaję się na zbiory. Wpadłam na nią całkiem przypadkiem i zagościła w moim życiu na dłużej. Już nie wyobrażam sobie wieczoru bez mojej przytulii. Czym mnie przyciągła niczym magnez? Oczywiście swoim zastosowaniem 🙂

Ziele przytulii kilka nudnych szczegółów.

Przytulia wygląda całkiem niepozornie (jak zresztą większość zielska). Nie będę opisywać szczegółów bo możecie zapytać wujka google, a on Wam pokaże wszystkie ujęcia świata przytulii. Za to mogę Wam zdradzić, że pięknie kwitnie na żółto i pachnie miodem. Ten zapach jak pewnie się domyślacie przyciąga nasze ukochane pszczółki. Przytulia nie jest jakoś specjalnie wymagająca dlatego znajdziecie ją na łąkach, pastwiskach, łąkach czy innych zaroślach. Jak widzicie na wsi ma pole do popisu 🙂 Kiedy się ją zbiera? Już tuż tuż. Przytulie zbieramy od lipca do września. Kiedy już uzbieramy cały kosz to suszymy ją w przewiewnym, zacienionym miejscu. O tym jakie ma właściwości i kiedy po nią należy sięgnąć opowiem Wam później bo teraz zdradzę Wam co można z niej zrobić! Bo to, że herbatę (czyli pospolity napar wie chyba każdy).

Ziele przytulii – macerat, napar, odwar czy nalewka?

Okazuje się, że z przytulii absolutnie można zrobić wszystko. Zielsko to uznawane jest za bezpieczne (a to rzadkość wśród ziół) dlatego naparu można pić nawet kilka szklanek dziennie. Ja ją pije tylko wieczorami bo lubię jej smak i lubię się nią delektować. W ciągu dnia jak się domyślacie ciężko mi siąść we względnym spokoju bo od razu jest krzyk, ryk i zgrzytanie zębów 😛 Napar to łyżka (stołowa) rozdrobnionego surowca na szklankę. Zaparzamy około 10 minut i możemy poznać jej uzależniający smak.

Macerat? Jasne. Należy go zrobić ze świeżej, przemielonej przytulii i chłodnej wody zdrojowej. Taką mieszankę odstawiamy na 6 godzin i… gotowe! Należy pić 100 ml dziennie przy niedoczynnośći trzustki czy żołądka, a także przy złym trawieniu białek.

Odwar? Nic prostszego. Zalewamy przytulię wodą i gotujemy 10 minut. Po tym czasie odwar możemy pić (np przy biegunce), płukać gardło (przy stanach zapalnych) lub na wacik i przemywać nią twarz. Jest niezastąpiona przy cerze tłustej ze zmianami ropnymi, wypryskami czy nadmiarem sebum. Świetna również na rany.

Nalewkę można zrobić na świeżym lub suchym zielsku w stosunku 1:3 lub 1:5. Nalewkę robimy na wódce 40% lub… (i tu niespodzianka dla smakoszy wina) na czerwonym winie wytrawnym! 1 kieliszek dziennie (tak, 1 kieliszek w zupełności wystarczy) na odtrucie, a także przy problemach z układem moczowym.

Skoro już wiecie co i jak można z niej zrobić zdradzę Wam jakie ma zastosowanie i w jakim celu ja ją pije 🙂

Właściwości zdrowotne przytulii właściwej.

Nie wiem czy się rozpisać, czy lepiej wypunktować? Jak się rozpiszę to cały dzień spędzicie nad psalmem pochwalnym przytulii… więc może Wam wypunktuje, żeby było krótko zwięźle i na temat.

  • sok z przytulii ścina białka więc jak ktoś ma dostęp do mleka prosto od krowy i chce zrobić ser to przytulia jest jak znalazł;
  • działa moczopędnie: piasek, kamienie w nerkach, nadmiar wody w organizmie? A może zapalenie pęcherza? Przytulia kochani!
  • działa przeciwwysiękowo – kiedyś wciągano mocny napar przy krwawieniach z nosa – dziś jak chcecie też możecie spróbować! Ponad to możecie przemywać rany czy zmiany skórne, z których np sączy się ropa lub krew.
  • wzmacnia ściany naczyń krwionośnych i oczyszcza krew – jak wiecie ja mam problem z niedoleczoną zakrzepicą żył głębokich – stąd wszystko co ma pozytywny wpływ na krew wlewam w siebie aby dopomóc mojej nodze wrócić do normalności. Przytulia wzmacnia naczynia krwionośne więc jest świetna przy popękanych naczyńkach lub żylakach. Nie macie nic do stracenia 😉
  • działa świetnie na układ nerwowy – kiedyś leczoną nią padaczkę i zaburzenia nerwicowe. Teraz podają leki, które leczą jedno, a powodują drugie. Warto spróbować nawet jeśli nie wierzycie w jej dobroczynny wpływ. Powiem Wam, że nieraz wiara czyni cuda.
  • trawi białka – dla sportowców, którzy zaciekle wcinają odżywki białkowe. Dla osób, które mają problem z trawieniem białek – przytulia jak znalazł.
  • nieżyt żołądka, jelit czy enzymatyczna niedoczynność trzustki? Sio na polanę zbierać przytulię!
  • działa przeciwzapalnie – na ból gardła czy zaognione zmiany skórne.
  • działa przeciwobrzękowo – mi puchnie noga przy upałach od złego krążenia. Pomaga. Kiedyś kiedyś leczoną nią puchlinę wodną czyli w naszym języku opuchnięcia i obrzęki ciała powodowane nieraz gromadzeniem wody w organizmie.

Widzę, że i tak się rozpisałam 🙂 No cóż – macie więcej czytania! Aaa zapomniałam wspomnieć, że w smaku ziele przytulii jest na prawdę smaczne w przeciwieństwie do korzenia kobylaka, który do mnie nie przemawia ale… napiszę Wam w oddzielnym wpisie o kobylaku, którego warto mieć w domu.

Pozdrawiam,

Pani Ziółko.

* Artykuł nie stanowi  porady medycznej.

Udostępnij:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *