Jak zaprzyjaźnić się ze swoją tarczycą część 1

Zaczynając swój pierwszy wpis na naszym prozdrowotnym blogu chciałabym pokrótce napisać dlaczego tak ważnym tematem jest dla mnie zdrowie. Zwłaszcza temat tarczycy. Od lat (w sumie już 20) choruje na niedoczynność tarczycy, insulino oporność i zespół publicystycznych jajników. Kiedy zachorowałam byłam młodziutką dziewczyną z milionem planów i pomysłów. Niestety, choroba osłabiła mój zapał i znacznie zmieniła moje życie. Na początku nie interesowałam się tym czy mogę sobie jakoś sama dopomóc. Myślałam, że garść tabletek, które dostałam w szpitalu po zdiagnozowaniu u mnie wyżej wypisanych schorzeń rozwiąże problem. Chyba do końca nie zdawałam sobie sprawy z powagi sytuacji.

Po pierwsze: mądrze wybierz lekarza!

Pragnę zaznaczyć że moim celem nie jest w żadnym wypadku nikogo odstraszać i namawiać do rezygnacji z porad medycyny konwencjonalnej. Chce tylko na moim przykładzie pokazać jak można połączyć leczenie naturalne przy współpracy z lekarzem. Przy jego wyborze trzeba poświęcić trochę czasu.  Przecież powierzamy mu kluczową w naszym życiu sprawę – nasze zdrowie. Miałam w swoim życiu lekarzy którzy pomogli i tych którzy niestety zaszkodzili mojemu zdrowiu (głównie tarczycy). W związku z tym podjęłam decyzję żeby mieć kontrole nad wyborem leczenia.  Nauczyć się mądrze podejmować decyzje aby sobie nie zaszkodzić, a pomóc. Moi mili bo kto jak nie my sami zna nas lepiej? To my sami wiemy kiedy czujemy się dobrze, a kiedy nie. A także które lekarstwa nam pomagają, a które szkodzą. Mogę na swoim przykładzie powiedzieć, że często niestety lekarstwa były dobierane na zasadzie ślepego strzału czyli albo zadziałają albo nie. Nigdy też nie była poruszana sprawa mojego jadłospisu ani trybu życia . A jest to kluczowa sprawa przy chorobie tarczycy. Wizyty ograniczały się do przepisywania mi kolejnych recept.  Coraz to wyższymi dawkami leków i innych medykamentów. Trwało to bardzo długo. Szczerze to długo za długo… Nie zdawałam sobie również sprawy, że choroby które mi się przytrafiały po drodze takie jak np. bóle cieśni nadgarstków, łuszczyca, przewlekłe migreny, nietolerancje pokarmowe, depresja , mgła mózgowa itd. było wynikiem źle leczonej tarczycy.

Po drugie tryb życia i dobra dieta!

Dziś na szczęście już wiem, że bez planu zmiany trybu życia, a przede wszystkim mojej diety nie osiągnę poprawy zdrowia. Tematem wpływu diety na zdrowie zaczęłam się interesować przeglądając kolejne strony internetowe, artykuły i opracowania medyczne. Natknęłam się wówczas na parę artykułów – głównie kobiet, które opisywały na własnych przykładach jak dieta i zmiana nawyków żywieniowych spowodowały ustąpienie objawów choroby, a także poprawę wyników. Na początku bardzo sceptycznie do tego podeszłam z dużą dozą wątpliwości zwłaszcza w dobie „przegadywania się” która dieta jest lepsza. Niekończącymi się dyskusjami na temat czy np. gluten szkodzi, a może jest to tylko chwilowa moda i trend żywieniowy mający na celu skłonienie nas np. do kupowania produktów bez glutenu. Takie i inne pytania pojawiały się w mojej głowie do czasu kiedy nie natrafiłam na książkę Izabelli Wentz „Hashimoto jak w 90 dni pozbyć się objawów i odzyskać zdrowie”. Już w trakcie czytania książki postanowiłam spróbować tak zwanej diety eliminacyjnej oraz programów wspomagających, żeby pomóc tarczycy. Autorka książki jest przykładem na to, że można doprowadzić do cofnięcia choroby i jej przykrych objawów. Temat ten jest rozległy dlatego w następnym moim wpisie zajmę się nim w całości. Opisze w skrócie plan działania opisany w książce oraz jak ja go stosuje i co jeszcze oprócz niego wprowadziłam do swojej diety. Oczywiście w suplementacji pomoże mi Pani Ziółko. Wspomnę także inne moje sposoby na poprawę zdrowia. Ponieważ jestem wegetarianką mam trochę sprawę utrudnioną bo we wszystkich książkach i opracowaniach nowa dieta opiera się w dużej części na mięsie. Traktuje to jednak jako zawodowe wyzwanie (jestem z zawodu, a zwłaszcza z zamiłowania kucharzem). Przedstawię Wam jaki zastosowałam plan żywieniowy i czym zamieniłam mięso w moim jadłospisie.  Tyle na dziś. To do kolejnego napisania. Pani Warzywko.

Książka „Zapalenie tarczycy Hashimoto” dostępna TUTAJ

Książka „Hashimoto. Jak w 90 dni pozbyć się objawów i odzyskać zdrowie dostępna TUTAJ

Udostępnij:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *