Co ludzie powiedzą?

Oceny innych i jak na nas wpływają.

Od urodzenia poddani jesteśmy oceną innych. Pierwsze oceny wydają lekarze. Potem rodzice czyli kogo mamy oczy, usta, nos itd. Ocenia nas rodzina, znajomi w końcu przyjaciele.

Nikt tego nie lubi ale każdy to robi. Jak to jest że opinia innych sprawia, że boimy się bycia sobą? Tworzymy zasady i normy, nakazy i wytyczne jak żyć. w ten sposób wpadamy w schemat, który jest prosta drogą do bycia nieszczęśliwymi. Każdy z nas jest inny i dzięki temu ten świat jest tak wspaniały. Z drugiej zaś strony za bycie „innym” jesteśmy skazani na tz.”ludzkie języki”.

Oddanie pilota emocji w ręce innych.

Zwłaszcza można to zauważyć w małych miejscowościach i wsiach. Chęć życia według własnych zasad nie jest dobrze widziana. Takie osoby są wytykane palcami i często wykluczone ze społeczeństwa. Wynikiem tych działań jest nasz strach przed opinią innych ludzi. Do tego stopnia że wolimy czasem stać się nieszczęśliwymi niż żyć po swojemu. Oddajemy innym pilota do swojego życia. Opinia innych często świadczy o naszym samopoczuciu czy naszej samoocenie. Gdzie tak na prawdę nikt nie ma prawa nas oceniać bo nie przeżyje życia za nas. Wszystkie tz. odstępstwa od normy traktowane są jako zakłócenia psychiczne, a nie podporządkowanie innym często wyklucza nas ze społeczeństwa. Często chcąc mieć tak zwany spokój robimy wszystko zadowalając innych. Czujemy się zewnątrz sterowni nie umiejąc się przeciwstawić utartemu wzorcowi. Dlaczego?

Brak pewności siebie.

Ponieważ nie mamy wystarczającej pewności siebie, a żeby żyć po swojemu. Najczęściej wiążąca jest dla nas opinia rodziców. Żyjąc w małej społeczności tym bardziej trudno być „innym”.

Niestety jestem przykładem na to jak opinia innych ludzi potrafi podciąć skutecznie skrzydła. Pomimo mojego początkowego buntu i tak podawałam się emocjonalnemu szantażowi. Najczęściej używanym argumentem było bo przecież co ludzie powiedzą albo bo tak przecież nie wypada, to nie dla ciebie i tak nie dasz rady. Niestety do póki sami nie zdamy sobie sprawy, że to bezsensu przejmować się innymi. Tak długo będziemy niewolnikami własnych przekonań. Przekonań o sile innych osób nad nami. Dla niektórych ludzi będziecie się wydawali dziwni czasami nazwą Was wręcz dziwakami. Ale to nie ważne. Jeśli robisz to co chcesz i kochasz i jesteś tym kim chcesz być to co warta jest opinia innych? Tym bardziej że oni Ci zazdroszczą. Zwłaszcza Twojej wyjątkowości i odwagi oraz pewności siebie. Bo sami nie mają w sobie tyle odwagi, żeby umieć być po prostu sobą. Łatwiej jest innych krytykować i próbować tego żeby i Tobie się nie udało.

Bądź sobą.

I tu właśnie najważniejsza będzie Twoja wiara. Wiara w siebie i swoje możliwości. Nigdy ale to nigdy nie pozwól sobie wmówić, że to co chcesz robić nie jest dla Ciebie. Albo że sobie nie poradzisz. Pamiętaj to nie są Twoje ograniczenia to ograniczenia ludzi, którzy to do Ciebie mówią. Najważniejsze co musisz wiedzieć to Ty właśnie Ty jesteś najlepszą wersją samego siebie. Niektórzy „znajomi” bądź co gorsza „przyjaciele” odejdą od Was. Dla Was to nawet i lepiej. To tak jakby śmieci się same wyniosły za drzwi. Bo co to za przyjaciele, którzy zamiast Cię wspierać ciągle krytykują Ciebie i Twoje pomysły? Małe dzieci też od razu nie umieją chodzić. Ale żaden rodzic nie powie nie próbuj bo i tak Ci nie wyjdzie. Więc jeśli od razu Ci coś nie wyjdzie, nie przejmuj się. Nikt z nas nie urodził się i od razu nie chodził. Najważniejsze bądźcie sobą i róbcie to co Wam w sercu gra. Wtedy osiągniecie stan umysłu bycia ponad to i już nigdy żadna opinia nie przeszkodzi Wam w robieniu tego co chcecie. Kiedy będziecie już szczęśliwi sami ze sobą odnajdziecie takich przyjaciół, którzy będą wsparciem, motywacją i inspiracją. Pomogą Wam tym samym zdobywać szczyty gór Waszych możliwości.

Nowy początek.

Wszystko zmieniło się kiedy wyjechałam do Anglii. Pomogło mi bardzo to, że byłam tu incognito. Tak na prawdę nikt mnie tu nie znał. Zdziwiona też byłam faktem że większość ludzi żyje tu po swojemu. Ludzie ubierają się jak chcą, mają fryzury takie jak chcą i robią to co chcą itd. Spodobało mi się to bardzo.

Chciałam też pokazać siebie taką jaką jestem. A nie być taką jaką musiałam być w opinii inych. Powoli zaczęło do mnie docierać że tak na prawdę wcześniej mnie nie bylo. Był tylko twór zresztą słaby, ludzkich wyobrażeń. W Polsce nawet przestałam marzyć że mogę być tym kim chce. Ważniejsze było dla mnie żeby mnie akceptowali inni niż moje szczęście. Tak na prawdę sama odebralam sobie możliwość robienia i bycia tym kim chce. Przyznajac innym ludzią pilota do swoich emocji.

Przyjeżdżając do Anglii  nie miałam na siebie „pomysłu”. Chciałam się porostu gdzieś zaczepić. Żeby tylko zarabiać pieniądze. Zawsze miałam pasje, którą było gotowanie. Za odłożone pieniążki zapisałam się na pierwsze szkolenie w Krakowie . Na pierwszym z nich zostałam ” zarażona” pasją. Uświadomiłam sobie że to właśnie chcę robić. Dalej już wszystko potoczyło się szybko ( chociaż nie zawsze  było łatwo i przyjemnie 😉 ).



Walka o samego siebie

Dziś jestem kucharzem. Dalej czasem słyszę że to praca tylko dla silnych mężczyzn. Albo że z moim zdrowiem nie powinnam pracować w gastronomi . Teraz mam to gdzieś. Bo jeśli coś kochasz z całego serca.  Masz cel i wiarę w jego osiągnięcie to prędzej czy później go osiągniesz :). Tak na prawdę wszystkie ograniczenia nasze i innych wywodzą się ze strachu. Z przekonania że, nie wypada, że się nie uda itp. Ale jeśli nie spróbujesz tak na prawdę nigdy się nie przekonasz.

Często też nasze blokady wynikają z braku pewności siebie. Sprawia to  potrzeba akceptacji. Dlatego tak często zapominamy o sobie. Nie chcemy zawieść innych a tak na prawdę zawodzimy sami siebie. Często poświęcając swoje marzenia i poświęcając samych siebie. Zadowalamy wszystkich dookoła tylko po co? Czy to da nam szczęście? Oczywiście że nie. Ciągłe zastanawianie się na tym „Co inni powiedzą?”, „Jak nas ocenią?” itp. nie tylko negatywnie wpływa to na wiele obszarów życia. Jest to sygnał, który powinien zachęcić do pracy nad sobą, swoimi potrzebami i samooceną. Taki obrót sprawy zazwyczaj ma początek w naszym dzieciństwie.

Jak to działa?

„Fakt wiary w daną opinię innej osoby na Twój temat jest Twoim problemem, a nie osoby, która to powiedziała. Możesz krzyczeć w niebo głosy, że przecież „to on obraził mnie!”, ale tak naprawdę to Ty obrażasz sam siebie. Osoba wydająca negatywny osąd na Twój temat prawdopodobnie powiedziała to tylko raz. Ty natomiast mogłeś mówić to sobie w myślach setki razy, za każdym razem pogarszając swój stan emocjonalny. Jeśli uwierzysz, gdy ktoś Ci powie „jesteś niekulturalny!”, to sam tak o sobie myślisz – dopuszczasz do świadomości fakt, że to może być prawda. I tylko to jest przyczyną negatywnych emocji. Nie fakt, że tamta osoba to powiedziała!”

Co możesz zrobić?

Weź odpowiedzialność za swoje emocje, bo to Ty je wywołujesz. Każda emocja jest efektem myśli, które masz w głowie. W zależności od tego jakie masz przekonania na swój temat i jakie obrazy przyszłości tworzysz, tak się czujesz każdego dnia. Dopóki tej odpowiedzialności nie weźmiesz, będziesz niewolnikiem słów i opinii innych ludzi. Będziesz wierzył w coś, co jest wielką fikcją – że inni mogą mieć kontrolę nad Twoimi emocjami i że mogą na nie wpływać.”

Nie oddawajmy innym ludziom prawa o decydowaniu za nas. Tak więc dziś niech nas nic nie ogranicza. Wierzmy w to co chcemy wierzyć, róbmy to co na prawdę chcemy robić i bądźmy po prostu szczęśliwi – czego Wam i sobie życzę Kochani :). Pani Warzywko

Pomocne linki :
Link 1
Link 2 i Link 3

Udostępnij:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *